Macron już w Izraelu a temat Holocaustu zdominował francuskie media

Macron i Netanyahu w Jerozolimie Fot. Twitter IsraeliPM

Francuski prezydent Emmanuel Macron składa 48-godzinną wizytę w Izraelu. W programie jest spotkanie bilateralne z Netanyahu, udział w uroczystościach w Yad Vashem, ale też wizyta na terytoriach palestyńskich.

Macron wylądował w Izraelu we wtorek 21 stycznia wieczorem. Towarzyszy mu MSW Christophe Castaner i minister edukacji Jean-Michel Blanquer. 22 stycznia francuski prezydent prowadził rozmowy polityczne. Spotykał się z premierem Benjaminem Netanjahu , prezydentem Reuvenem Rivlinem i liderem opozycji Benny Gantzem.

Przed obiadem ze wspólnotami chrześcijańskimi w Jerozolimie Macron odwiedził należący do Francji kościół św. Anny w Jerozolimie. W Ramallah na Zachodnim Brzegu spotyka się z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmoudem Abbasem.

W czasie spotkania z okazji 75. rocznicy oswobodzenia obozu Auschwitz-Birkenau Macron zabierze głos. Nie wykluczono też jego spotkania z Putinem. Pałac Elizejski informował, że „porządek obrad jest już przeładowany”; ale doradcy mówili, że „prezydent znajdzie czas”.

Na wspólnej konferencji prasowej w Jerozolimie ze swoim izraelskim odpowiednikiem Reuvenem Rivlinem, Macron przypomniał, że jego kraj objął definicją antysemityzmu także antysyjonizm.

Francuskie media

We Francji media szeroko komentują zarówno wizytę, jak i rocznicę oswobodzenia obozu Auschwitz. Przy tej okazji pisze się, że „prezydent Polski, kraju będącego pod okupacją nazistowską, w którym znajdował się obóz Auschwitz, odrzucił zaproszenie do Muzeum Pamięci Yad Vashem, oświadczając, że organizatorzy obchodów nie planowali udzielić mu głosu. „Albo Polska może zabrać głos, albo Prezydent Rzeczypospolitej nie powinien brać udziału w tym wydarzeniu” – powiedział polski prezydent Andrzej Duda, którego kraj jako pierwszy został zaatakowany przez armię Hitlera stracił sześć milionów mieszkańców, w tym trzy miliony Żydów.”

Racji polskiej strony nie przedstawiono i takie relacje raczej każą się domyślać czytelnikowi, że pewnie coś tym z tym polskim Prezydentem jest nie tak. Nie dość, że bufon, bo chce koniecznie zabierać głos, to jeszcze stawia wysoko swoje i ignoruje historię kraju. To dość typowy przykład francuskiej informacji, co to niby nie kłamie, ale prawdy też nie powie.

Dostaje się też ignorancji USA. Francuskie media przynoszą informacje, że 41% Amerykanów nie wie, czym było Auschwitz. Ciekawsze są jednak badania samych Francuzów. 66% zna nazwę Auschwitz-Birkenau, ale o obozie w Dachau słyszało już 19%, o warszawskim getcie – 13%, Buchenwaldzie – 10%, Treblince – 6%, Sobiborze – 5%, Bergen-Belsen – 4%, a o podparyskim Drancy to już tylko 2%…

Źródło: Le Figaro/ AFP/ France Info

Comments are closed.