To się nigdy nie skończy! PiS odwołuje się w sprawie sądów do Trybunału Konstytucyjnego, opozycja taką decyzję skarży

Kamila Gasiuk-Pihowicz/ PAP : Paweł Supernak
Kamila Gasiuk-Pihowicz/ PAP : Paweł Supernak

Polacy mają już prawo mieć dosyć przepychanek politycznych sędziów i „totalnej” opozycji z rządem. Anarchizacja państwa postępuje, niszczone są jego instytucje, wciąga się do wewnętrznych spraw ośrodki zagraniczne, burzy wspólnymi siłami trójpodział władzy.

PiS postanowił dość sprytnie wyłączyć ze spory Sąd Najwyższy. Przekazanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, zamyka decyzje SN.

Na kontrofensywę nie trzeba było długo czekać. „Nie ma podstaw do kierowania sprawy sporu z Sądem Najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma bowiem żadnego sporu kompetencyjnego” – ripostują posłowie Koalicji Obywatelskiej. To już metapoziom przepychanek, z których Polacy coraz mnie rozumieją.

Rano marszałek Sejmu Witek poinformowała, że skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a SN. Dodała, że decyzję o tym, jak wygląda ustrój sądów, regulują ustawy, a te przyjmuje Sejm. Ma to związek z zaplanowanym na czwartek 23 stycznia posiedzeniem trzech izb SN dotyczącym statusu sędziów wyłonionych przez KRS w obecnym składzie.

Zaraz po południu poseł Gasiuk-Pihowicz mówiła już, że „nie ma żadnych podstaw prawnych” do wniosku marszałek Sejmu. Dlatego „działanie pani marszałek Witek to nic innego jak poszukiwanie na siłę wytrychu prawnego, który pozwoli sprawę upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa skierować do Trybunału Konstytucyjnego” – dodawała.

Oczywiście zwracała uwagę, że w TK zasiadają… Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz. Czyli „sprawę tę mają rozstrzygać ludzie, którzy przez ostatnie cztery lata niszczyli niezależność polskich sądów”.

„Nie ma żadnego sporu kompetencyjnego, jest możliwość stosowania prawa lub nie, ale o tym decydują sądy, a nie parlament” – wypowiadał się poseł Robert Kropiwnicki (KO). Widać,że „przekazy dnia” ruszyły. Tylko, że państwo traci resztki prestiżu..

Źródło: PAP

1 KOMENTARZ

  1. Jak pamietam to PO zawsze powolywalo sie na konstytucje i sad konstytucyjny. A teraz nie chca. Swiat stanol na glowie, nic mie juz nie zdziwi nawet gdyby Schetyna z Czarzastym zapisali sie do PiSu a Budka ozenil sie z Biedroniem.

Comments are closed.