Opłaty za ładowanie aut elektrycznych w Polsce. „Zakończył się okres testowy” [GRAFIKA]

Samochód elektryczny
Obrazek ilustracyjny/Samochód elektryczny - stacja ładowania Foto: Pixabay
REKLAMA

Grupa Lotos od 25 stycznia br. wprowadza opłaty za ładowanie aut elektrycznych. Usługa kosztowała będzie 24 zł. Dotychczas była darmowa.

Jak informuje firma paliwowa, zakończył się okres testowy programu Lotos Niebieski Szlak, w którym było bezpłatne ładowanie aut elektrycznych.

Kierowcy na Niebieskim Szlaku

Stawka na stacjach jest stała. Oznacza to, że bez względu na długość ładowania oraz ilość pobranej energii kierowca zapłaci 24 zł.

REKLAMA

Według danych Lotos, w ciągu pierwszego roku funkcjonowania Niebieskiego Szlaku dokonano około 9,5 tys. ładowań. W rekordowych miesiącach wakacyjne odbyła się rekordowa ich liczba: w lipecu – 1199, a w sierpniu – 1115.

Niebieski Szlak to projekt współfinasowany z środków unijnych programu „Łącząc Europę”. Umożliwia podróżowanie pojazdami elektrycznymi autostradami A1 i A2 pomiędzy Warszawą a Trójmiastem. Koncern paliwowy zakłada budowę do 2022 roku 130 stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

W Polsce publicznie dostępne punkty ładowania uruchomił także PKN Orlen. W październiku 2019 roku na stacjach koncernu działało 26 stacji szybkiego ładowania.

Na początku stycznia br. wejście na rynek ładowania pojazdów elektrycznych w Europie Środkowo-Wschodniej zapowiedział Shell. Pierwszą stację ładowania wysokiej mocy otworzył na Węgrzech. W całej Europie Środkowej i Wschodniej do końca 2021 roku ma wybudować łącznie 21 punktów ładowania, w tym w Polsce, Czechach, Słowenii i na Słowacji.

Stacje ładowania w Polsce

Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, liczba ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce przekroczyła liczbę 1 tys. szt. To wzrost o ponad 200 proc. w ciągu roku. Na tle Europy Polska wypada jednak blado. Konieczne są dalsze inwestycje w infrastrukturę oraz zmiany legislacyjne przyspieszające rozwój sieci ładowarek – oceniają eksperci.

Pod koniec grudnia 2019 r. po polskich drogach jeździło 8637 elektrycznych samochodów osobowych. 59% z nich stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV – battery electric vehicles) – 5091, a pozostałą część hybrydy typu plug-in (PHEV – plug-in hybrid electric vehicles) – 3546.

Park elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych w analizowanym okresie zwiększył się do 519 szt. Natomiast liczba autobusów elektrycznych do 224 szt. Rośnie także liczba elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec grudnia osiągnęła poziom 6239 szt.

Stosunkowo dużą popularnością cieszą się hybrydy typu plug-in. Zapewniają one użytkownikom jeżdżącym po mieście i mającym możliwość naładowania pojazdu w domu lub w firmie komfort posiadania samochodu elektrycznego. W przypadku wyboru dalszej trasy, pojazdy te mają taką samą łatwość przemieszczania się i tankowania jak samochody spalinowe – ocenia Jakub Faryś, prezes PZPM.

Od europejskich liderów elektromobilności dzieli nas ogromny dystans. W samym Londynie zainstalowano ponad 1500 publicznie dostępnych punktów ładowania. To więcej niż w całej Polsce. W Niemczech ich liczba w 2019 r. przekroczyła 20 tys.

Źródło: tvn24bis.pl / pzpm.org.pl

REKLAMA