Szokujący przysmak z Chin. Może być w nim koronawirus [FOTO/VIDEO 18+]

Foto: twitter.com/MailOnline
REKLAMA

W azjatyckich restauracjach można zjeść lokalne przysmaki, w których znajdować się może koronawirus zakażający osoby je spożywające.

Koronawirus, który pojawił się w chińskim mieście Wuhan w środkowej części Chin, zabił już około 50 osób, ponad 300 znajduje się w stanie krytycznym.

Wirus w Wuhan prawdopodobnie przedostał się do ludzkiego organizmu w trakcie spożycia nieświeżych owoców morza pochodzących z lokalnego targu.

REKLAMA

Do sieci trafiły szokujące zdjęcia, na których widać mężczyznę spożywającego popularny w Chinach posiłek. Przysmak na talerzu składa się z pomidorów oraz żywych myszy. Uwieczniono moment, w którym mężczyzna macza ruszającego się gryzonia i wkłada go do ust. Spożywanie żywych myszy popularne jest szczególnie w prowincji Guangdong w południowo-wschodniej części kraju.

Świat obiegają też zdjęcia w mediach społecznościowych, na których widać ludzi jedzących potrawy z węży i nietoperzy. Zwierzęta te uznaje się w Chinach za rarytas. W Wuhan niezwykle popularna jest szczególnie zupa na bazie nietoperza. Według części naukowców, nietoperze mogą być nosicielami koronawirusów.

Niepokojący materiał filmowy pokazuje, jak Azjata zanurza małą mysz w misce sosu, a następnie zjada ją żywą. Potrawa otrzymała makabryczną nazwę „Three Squeaks” (trzy piski). Mysz bowiem piszczy, gdy jest łapana, gdy zanurza się ją w sosie i wreszcie gdy umiera.

Źródło: dailymail.co.uk

REKLAMA