Koronawirus bardziej podstępny niż przypuszczano. Może nie powodować żadnych objawów

episemia koronawirusa/Koronawirus może nie dawać żadnych objawów/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Fot. ilustr. Pixabay

Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo na całym świecie. WHO ogłosiła, że epidemia wirusa z Wuhan stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Jak się okazuje, sytuacja jest bardziej niebezpieczna niż przypuszczano. Koronawirus może bowiem nie dawać żadnych objawów.

Portal thepigeonexpress.com opisuje przypadek 10-latka, u którego stwierdzono obecność koronawirusa, mimo że nie miał żadnych symptomów. Ta sytuacja rodzi obawy, że ludzie mogą rozsiewać wirusa z Wuhan, nawet o tym nie wiedząc. W obliczu tej sytuacji powstrzymanie epidemii wydaje się być jeszcze trudniejsze.

Chłopiec wraz z rodziną odwiedził krewnych w Wuhan w okolicach chińskiego Nowego Roku. Jego rodzice i dziadkowie zachorowali. 10-latek nie miał jednak żadnych objawów. Wydawało się, że chłopiec jest zdrowy. Jednak jego rodzice nalegali, by także został przebadany.

Rodzina 10-latka podróżowała z Shenzhen na południu, w okolicach Hongkongu, do Wuhan 29 grudnia 2019 roku. Chcieli odwiedzić krewnego, który przebywał w szpitalu. Dwa dni po ich przyjeździe Komisja Zdrowia prowincji Hubei ogłosiła, że u 27 osób w mieście wykryto niewyjaśnione przypadki zapalenia płuc.

W ciągu trzech do pięciu dni u czterech członków rodziny stopniowo rozwijały się objawy: gorączka, kaszel, zmęczenie i biegunka. Po powrocie do domu zdiagnozowano u nich obecność 2019-nCoV. Zostali poddani analizie wirusowej i badaniu płuc. Pod naciskiem „zdenerwowanych rodziców”, przebadano także chłopca. Okazało się, że mimo braku objawów, u niego także rozwija się infekcja.

Jak przyznał Ralph Barcic, profesor mikrobiologii i immunologii w Gillings School of Global Public Health na Uniwersytecie w Karolinie Północnej, istnieje możliwość, że koronawirusa rozsiewają ludzie z „łagodnymi objawami”. Podkreślał, że „nie idą oni do szpitala, ponieważ nie czują się aż tak źle”. Barcic od dekad zajmuje się badaniem koronawirusów. Ostrzegał także przed tym zagrożeniem, jeszcze przed wybuchem epidemii SARS w 2003 roku.

Koronawirus z Wuhan trudniejszy do powstrzymania niż SARS

Przypadek 10-latka opisano w czasopiśmie medycznym „Lancet”, które ukazało się 24 stycznia. Bezobjawowa infekcja spowodowała obawy, że patogen, który już rozprzestrzenił się w kilkunastu krajach na świecie, zarażając tysiące osób, może być o wiele trudniejszy do wykrycia i powstrzymania niż SARS. Tamten wirus był dawał objawy podobne do zapalenia płuc.

Te tajemnicze przypadki „chodzącego zapalenia płuc” mogą służyć jako potencjalne źródło rozprzestrzeniania się epidemii – mówił Kwok-Yung Yuen z Uniwersytetu w Hongkongu w rozmowie z czasopismem „Lancet”.

Objawy dzieci i niemowląt są stosunkowo łagodne, podczas gdy osoby starsze mają bardziej poważne objawy, według naszych dotychczasowych wniosków – mówił Feng Zijian, zastępca dyrektora Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

W miarę rozprzestrzeniania się wirusa, naukowcy pracują nad skuteczną szczepionką lub metodami leczenia, które będą w stanie powstrzymać epidemię. Jednak, podobnie jak w przypadku SARS, uważa się, że najskuteczniejsze jest wykrycie zarażonych, ich izolacja tuż po rozwinięciu się infekcji. Następnym krokiem jest ustalenie i izolacja osób, z którymi mogli mieć kontakt.

Źródło: thepigeonexpress.com