Erdogan chwali zbrodniarzy UPA? Na Ukrainie wołał do żołnierzy „Sława Ukrajini-herojam sława”. Teraz się tłumaczy

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Foto: PAP
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Foto: PAP
REKLAMA

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan był z wizytą w Kijowie. Tam zadeklarował wojskowe wsparcie dla Ukrainy. Jednak podczas powitania z gwardią narodową użył haniebnego zwrotu! „Sława Ukrajini-herojam sława” – było to oficjalne powitanie morderców tysięcy Polaków z organizacji OUN-UPA. Po wszystkim prezydent Turcji tłumaczył się ze skandalicznego powitania.

Prezydent Turcji podczas wizyty na Ukrainie powiedział „Sława Ukrajini-herojam sława”. Przypomnijmy, że to hasło było organizacyjnym pozdrowieniem ludobójczej organizacji OUN-UPA. Wymordowali oni z zimną krwią ponad 100 tysięcy Polaków.

O całej sprawie informuje rosyjska RIA Nowosti. Recep Tayyip Erdogan został zapytany dlaczego wypowiedział te słowa podczas ceremonia powitania.

REKLAMA

„To oficjalne przywitanie na Ukrainie. Czy Ukraina nie jest wolnym krajem? Każdy prezydent przyjeżdżając na Ukrainę z oficjalną wizytą używa tego pozdrowienia” – tłumaczył ponoć Erdogan.

Jak informuje portal kresy.pl: W październiku 2018 roku stało się ono oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii i policji. To tyle jeśli chodzi o dobry gest Ukrainy wobec Polski. Znając naszych polityków pewnie nawet o tej skandalicznej sytuacji nie mają pojęcia.

Podczas wizyty na Ukrainie według agencji Interfax-Ukraina, która powołuje się na tureckie media, Erdogan oskarżył Rosję o to, że nie chciała przeszkodzić Damaszkowi w prowadzeniu operacji w Idlibie, która przyczyniła się do masowej ucieczki ludzi.

„My (Turcja) byliśmy cierpliwi. Przez ataki syryjskiego reżimu, na które Rosja przymykała oczy, ponad milion ludzi ucieka w stronę naszej granicy” – powiedział Erdogan, cytowany przez Interfax-Ukraina.

Erdogan dodał, że Turcja podejmuje kroki mające na celu osiedlenie uchodźców – w pierwszej kolejności na terytorium Syrii.

Prezydent Turcji wyraził również przekonanie, że wszystkie strony formatu astańskiego i rozmów w Soczi dotyczących sytuacji w Syrii (tj. Moskwa, Teheran i Ankara) powinny wypełniać swoje zobowiązania.

Dodatkowo rząd Ankary i Kijowa podpisał porozumienie ramowe o współpracy w sektorze obronnym.

Źródło: PAP/RIA Nowosti/ Kresy.pl

REKLAMA