
Robal ma do 70 milimetrów długości. Kolor tła grzbietu waha się od złotożółtego do żółto-miodowego i jest pokryty ciemnobrązowymi lub czarnych plamami. Mało kto wie, że to prawdziwy morderca naszych dżdżownic i ogrodowych ślimaków.
Obama to gatunek inwazyjny przywleczony do Europy z Argentyny lub Brazylii. Od 2008 r. zauważono go w kilku krajach Europy, w tym na wyspie brytyjskiej Guernsey, w Hiszpanii, Portugalii, Francji, Włoszech, a ostatnio w Belgii.
„Obama” to zabójca ślimaków i dżdżownic, który atakuje ogrody. W 2013 r. zidentyfikowano tego płazińca we Francji. Po siedmiu latach badań Narodowe Muzeum Historii Naturalnej opublikowało 6 lutego pierwsze kompleksowe badania jego temat.
Okazuje się, że robal „najechał” już „72 z 96 departamentów metropolitalnej Francji”, czyli trzy czwarte powierzchni jej terytorium. Najobficiej występuje wzdłuż wybrzeża Atlantyku i wybrzeża Morza Śródziemnego.
To, że wyjada dżdżownice czyni go szkodnikiem i zagrożeniem dla różnorodności biologicznej i ekologii Europy – uważają francuscy naukowcy. Autorzy raportu dodają, że to „najbardziej niepokojący gatunek spośród wszystkich inwazyjnych płazińców lądowych obecnych na Starym Kontynencie”.
Naukowcy byli zaskoczeni, gdy odkryli, że Obama jest już obecny niemal wszędzie i to masowo. Nawet w małym ogrodzie można zebrać setki sztuk – mówi jeden z zoologów tej placówki naukowej.
Nazwę Obama nadali robakowi Brazylijczycy w 2013 roku. Nie chodzi jednak o amerykańskiego prezydenta, ale o słowa „Oba” i „Ma”, które oznaczają, że jest „płaski jak liść”. Przywieziono go przy okazji eksportu roślin doniczkowych. Zawleczenie go do innych krajów wydaje się tylko kwestią czasu. Na razie nie ma żadnych środków do ich zwalczania. Dżdżownice, które dają się wykopać wędkarzom będą jeszcze dziękowały za swój szczęśliwy los…
Źródło: Le Parisien