
NATO miało tajny plan na wypadek III wojny światowej, którą rozpętałoby ZSRR. Konflikt rozgrywałby się w Europie. Zginąć mogły setki milionów ludzi.
Czy III wojna światowa mogła wybuchnąć od razu pod drugiej? Tak uważa Kyle Mizokami, autor artykułu „Tajny plan NATO dla zwycięstwa w III wojnie światowej w Europie”.
Według eksperta wojnę rozpętałoby ZSRR. Mizokami twierdzi, że NATO zostało utworzone w 1949 r. tylko po to, by przeciwdziałać Związkowi Radzieckiemu.
Komuniści rozmieścili po zakończeniu II wojny światowej garnizony w Polsce, na Węgrzech, w Czechosłowacji, Rumunii, Bułgarii i Niemczech Wschodnich. Autor książki uważa, że to było jasnym sygnałem, że ZSRR jest gotów do wojny.
„W tym momencie amerykańscy i zachodnioeuropejscy planiści zrozumieli, że gdyby wybuchła wojna między Zachodem a stalinowską Rosją, wówczas zgodnie z logiką rzeczy operacje wojskowe miałyby miejsce w Europie. Obecność broni nuklearnej oznaczała jednak, że obie strony uniknęłyby bezpośredniego starcia, ale zamiast tego przeprowadziłyby szereg wojen mediacyjnych na całym świecie” – pisze.
Czy III wojna światowa mogła być konfliktem nuklearnym. Ekspert twierdzi, że tylko w ostateczności.
„Gdyby inwazji sił Układu Warszawskiego nie można było powstrzymać za pomocą broni konwencjonalnej, NATO miałoby w tym przypadku szeroki zakres taktycznej broni nuklearnej – od ładunków nuklearnych po bomby atomowe swobodnego lotu, naziemne pociski manewrujące i pociski Pershing II. Sojusz oczywiście dysponował wystarczającą ilością broni nuklearnej, aby zatrzymać atak dowodzony przez ZSRR, ale jego użycie posłużyłoby jako początek uderzeń odwetowych, a takiego cyklu nie dałoby się już zatrzymać”.
Źródło: The National Interest