Spalił milion dolarów. Nie chciał podzielić się z byłą żoną

Dolary zdjęcie ilustracyjne Foto: Pixabay
Dolary zdjęcie ilustracyjne Foto: Pixabay

Biznesmen puścił milion dolarów kanadyjskich z dymem. Został skazany na 30 dni więzienia, ale podobno nie żałuje, bo jego żona ta „zła kobieta była”… W sumie jednak może go to kosztować jeszcze więcej, a skorzysta i tak ex-małżonka.

Rozwody mają różny przebieg. Ten był na tyle głośny, że trafił do mediów. Bruce McConville rozszedł się z żoną w stolicy Kanady – Ottawie. 55-letni biznesmen najpierw ​​sprzedał wszystko, co posiadał, a uzyskane w ten sposób pieniądze… spalił. Cel? Nie chciał się dzielić z byłą już żoną i dziećmi.

Determinacja biznesmena nie wzbudziła jednak zrozumienia wymiaru sprawiedliwości. Mężczyzna, który sprzeciwiał się wyrokowi zawierającemu klauzulę o podziale majątku przez kilka miesięcy, w końcu podobno puścił go z dymem. Trybunał nie uwierzył.

Sąd miał trudności z ustaleniem wysokości świadczenia na rzecz swojej żony i dzieci. Tymczasem mężczyzna sprzedał nieruchomości i obligacje na 300 000 USD. Zrezygnował też z udziałów w kilku firmach i nieruchomościach. W sumie odzyskał na szybko trochę ponad milion dolarów.

Zapytany przez sądy, wyjaśnił, że zgromadził w sumie 1 050 000 dol, poprzez 25 wypłat dokonanych z 6 różnych kont bankowych, ale nie ma już tych pieniędzy. Na pytanie, co z nimi zrobił. – odpowiedział, że „spalił”. Podał nawet dokładnie, że 743 000 dolarów zniszczył 23 września, a 296 000 15 grudnia 2019 roku. Dobrze, że nie skazali go za niszczenie klimatu…

Sędzia nie chciał w jego ogniska specjalnie wierzyć i skazał go na 30 dni więzienia. Ponadto będzie musiał płacić żonie sumę 2000 dolarów dziennie, dopóki nie udowodni, co się stało z pieniędzmi.

„Nie ufam ci. Nie wierzę ci. Nie sądzę, żebyś był uczciwy ”- zakończył sędzie, dodając, że naruszył też „interesy” swoich dzieci. Być może sędzia brał pod uwagę, że ów biznesmen jest też politykiem i startował w wyborach samorządowych w Ottawie, choć bez powodzenia.

Źródło: Le Point/ Ottawa Citzen

1 KOMENTARZ

  1. FACET MI ZAIMPONOWAŁ!! Prawo kanadyjskie znam kiepsko, ale chyba nawet w tak totalniackim (bo lewackim) państwie nie stanowi to przestępstwa, bo zakładam, że był to jego majątek odrębny (a te 30 dni aresztu, to może za obrazę sądu?). Będzie się zatem owa zła kobieta chyba bujać w procesach cywilnych (na co trzeba mieć kasę, bo prawnicy raczej nie wejdą w to tylko na procent:). Śledźcie losy tego zucha i tej złej kobiety:).

Comments are closed.