Korwin-Mikke: „Wszystko jedno, czy biurokracja hitlerowska, stalinowska czy dzisiejsza” [VIDEO]

Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAP

Janusz Korwin-Mikke gościł u Moniki Jaruzelskiej w programie „Towarzyszka Panienka”. W blisko półtoragodzinnej rozmowie zostało poruszonych sporo tematów. Rozmawiano między innymi o biurokracji i minimalnych różnicach, jakie dzielą Unię Europejską i III Rzeszę.

Wizyta w programie, w willi generała Jaruzelskiego wywołuje spore kontrowersje. Korwin-Mikke przyznał, że on również wahał się, czy gościć w „Towarzyszce Panience”. Powodem wahań nie była jednak komunistyczna przeszłość generała, ale willa nabyta w niejasnych okolicznościach.

Odebrany dekretem Bieruta rodzinie Przedpełskich dom mieści się przy ulicy Ikara w Warszawie. Monika Jaruzelska przekonywała, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. – To, że zgodnie w ówczesnym prawem, to ja akurat wierzę. Tu chodzi o sytuację byłych właścicieli i ich prawa. Jako obrońca własności nie mogę tego akceptować – odbił piłeczkę Korwin-Mikke.

W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat biurokracji. – Wszystko musi być jednakowe, by urzędnik mógł rządzić. Gdyby np. szkoły były różne, to ministerstwo edukacji nie mogłoby dać żadnego rozporządzenia. Biurokracja z natury rzeczy musi wszystko ujednolicić – uważa polityk Konfederacji.

Wszystko jedno, czy to biurokracja hitlerowska, stalinowska czy dzisiejsza. Unia Europejska się bardzo mało różni od III Rzeszy. Bardzo mało – zaakcentował.

Dlatego choćby jest zakaz publikowania tekstów NSDAP. One są tak podobne do tego, co się dzisiaj mówi w Unii Europejskiej, że to jest szok. Faszyzm się rodzi w Europie. Oni wrzeszczą: łapać złodzieja! Czyli na przykład nas, podczas gdy to oni są faszystami – uważa Korwin-Mikke.

Pod 90 proc. ustaw UE bez problemu podpisałby się Hitler czy Mussolini. Państwo ma dawać stypendia, mają być bezpłatne studia, państwo ma wpływać na naukę, państwo dawać emerytury – to wszystko są postulaty Adolfa Hitlera – podkreślił Korwin-Mikke.

1 KOMENTARZ

  1. Widzę, że JKM gra na silne 2% Krzysia Bosaka w wyborach prezydenckich. A zaraz po nich powie – „miałem rację, krzysio jest do niczego”.
    Ale mnie to cieszy, że wolnościowcy nie będą głosowali na pryszczatego i niewykształconego socjalistę.

Comments are closed.