Polacy powiedzieli co sądzą o podatku cukrowym. Nie mają wątpliwości

Podatek cukrowy w Polsce? Co o nim sądzą Polacy? Foto: Pixabay
Podatek cukrowy w Polsce? Co o nim sądzą Polacy? Foto: Pixabay

Podatek cukrowy w Polsce został już zapowiedziany przez rząd. A co o takim rozwiązaniu sądzą Polacy? Ich zdanie jest niemal jednoznaczne.

Podatek cukrowy w Polsce jeszcze nie obowiązuje, jednakże najprawdopodobniej niebawem wejdzie on w życie. Rząd twierdzi, że dzięki niemu Polacy będą zdrowsi, gdyż będą kupować mniej niezdrowych produktów.

Instytut Pollster przeprowadził sondaż, na który powołuje się „Super Express”. Wynika z niego, że Polacy nie wierzą w pozytywne skutki nowej daniny. Konsumenci przede wszystkim obawiają się wzrostu cen.

Według respondentów lepszym rozwiązaniem jest profilaktyka (75%), kampanie społeczne (54%) oraz zakaz sprzedaży niektórych produktów (39%). Za dobre rozwiązanie podatek uznaje zaledwie 11% ankietowanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 24-27 stycznia 2020 roku na próbie 1061 dorosłych Polaków.

2 KOMENTARZE

  1. ▌▌„Dziwne, że media pisowskie jakoś «nie zauważyły» jak najbardziej realnego podatku od cukru, za to mocno wałkują temat podatku od mięsa, który póki co jest tylko takim pomysłem rzuconym w eter. Jakby nie były niezależne i realizowały interes Partii, nie społeczeństwa?”

    Jedni faszyści chcą przymusowo odchudzać swoich niewolników (oraz ich portfele), drudzy faszyści chcą zafundować wieczny post swoim niewolnikom (także na ich koszt).

    Ledwo co jedni lewacy (PiS) rozkręcali kampanię nienawiści do lewaków zapowiadających „chwilowe problemy w dostępie do mięsa”, a chwilę później sami zapowiedzieli wprowadzenie „chwilowych problemów w dostępie do cukru i cukrów roślinnych”. Zupełnie jak naziści z komunistami w przedwojennych Niemczech…

    (Uwaga: naziści to ci „ciut lepsi”: przynajmniej zabili znacznie mniej swoich od komunistów.)

    .

    ▌▌PiS z równą bolszewikom gorliwością realizuje wegański program POPiS pt. „szczaw i mirabelki”: godziny penetrowania przydrożnych rowów w poszukiwaniu szczawiu i mirabelek opadniętych za płotem. W zimowym czasie wyjadanie ze śmietników na osiedlach uprzywilejowanej pasożytniczej kasty urzędniczej (stąd to trzymanie śmietników pod kluczem — rosnąca liczebnie w ostatnich latach polska biedota ze śmietników wyjadała), zupełnie jak w socjalistycznej Wenezueli (którą kopiujemy toczka w toczkę z opóźnieniem zaledwie 8-letnim) — wzrost cen żywności rok po roku, podstawowych produktów i usług oraz sztucznie podnoszonych przez kastę urzędniczą POPiS kosztów utrzymania mieszkania, energii i paliw już jest radykalny.

    ● „Wynegocjowałam wczoraj z ministrem zdrowia powrót drożdżówek do szkół” — Kluzik-Rostkowska (PO, d. PiS).

    .

    ● „Milicja warszawska rozpędziła uczestników happeningu «Wielkie Żarcie» 29 XI pod domami «Centrum». Mimo wichury i ulewy przyszły tłumy młodzieży. Milicjanci legitymowali każdego, kto trzymał w ręku cokolwiek nadającego się do jedzenia.” — „Tygodnik Mazowsze” nr 273, 1988.

    ● „Żądanie natychmiastowego zwrotu kartki zaopatrzeniowej już po 48 godzinach od śmierci obywatela wysyła najbliższej rodzinie Dział Reglamentacji Wydziału Handlu w Krakowie.” — „Promieniści” nr 32/33, 1984.

    .

  2. Miało by to jakiś sens jakby jednocześnie obniżyli podatek na jakiś produkt uważany powszechnie za zdrowy (np. owoce) aby zrekompensować ludziom straty i jednocześnie przyczynić się do większego jego spożycia. Nie zrobili tego, więc nie jest to wcale dla naszego zdrowia, a jest to jedynie kolejny podatek mający na celu utrzymać to socjalistyczne rozdawnictwo.

    … a może by tak wprowadzić 100% podatek dla każdego socjalisty? Co wy na to?

Comments are closed.