Prezydent Senegalu udzielił lekcji moralności premierowi Kanady

Prezydent Senegalu
Prezydent Senegalu Macky Sall Fot. Wikipedia

Postępowy premier Kanady Justin Trudeau podczas spotkania z prezydentem Mackym Sallem upomniał się o „prawa homoseksualistów” w Senegalu. Macky Sall udzielił mu lekcji moralności.

W czasie rozmów prowadzonych 12 lutego prezydent Senegalu powiedział premierowi Kanady Trudeau, że zakaz aktów homoseksualnych w Senegalu to specyfika kultury jego kraju i nie ma nic wspólnego z tzw. homofobią.

„Zawsze jestem obrońcą praw człowieka i zawsze zabieram głos w tych kwestiach, gdziekolwiek się udam” – mówił Justin Trudeau podczas wspólnej konferencji prasowej w Dakarze. Kanadyjski polityk odrzucił tezę prezydenta Salla, że „Senegal jest liderem pod względem demokracji i przestrzegania wartości”. „Mamy jeszcze pracę do wykonania” – mówił Trudeau.

Problem w tym, kto i co uznaje za wartości? Macky Sall stwierdził: „Prawa naszego kraju są zgodne ze standardami, które są podsumowaniem naszych wartości kultury i cywilizacji. Nie ma to nic wspólnego z homofobią. Osoby o wybranej przez siebie orientacji seksualnej nie są jednak wykluczone.”

Nowa kolonizacja?

Niby „postępowy” Trudeau, który przyjeżdża w gościnę do innego kraju i poucza z wyższością gospodarzy w kwestiach „moralności” okazuje się mieć „mentalność kolonizatora” niosącego do Afryki „nową cywilizację”, kiedy Senegal jeszcze trawi spadek po tej „starej cywilizacji białego człowieka”…

Prezydent Macky Sall słusznie zauważył, że dzisiejsza legalizacja aktów homoseksualizmu, oznacza, że jutro na ulicach pojawią się gejowskie parady i podważanie wartości społecznych tego kraju. „Nie jest to możliwe, bo nasze społeczeństwo tego nie akceptuje” – mówił Sall.

Senegalskie prawo karze akty homoseksualne wyrokami pozbawienia wolności od jednego do pięciu lat. Kodeks karny mówi o „nieskromnym lub nienaturalnym działaniu wobec osoby tej samej płci”. Kraj ten skutecznie opiera się międzynarodowym naciskom na depenalizację aktów homoseksualizmu, chociaż takie procesy są rzadkością.

W tej części Afryki 28 z 49 państw posiada przepisy zabraniające homoseksualizmu. Senegal jest krajem w przeważającej mierze muzułmańskim, ale znanym z tolerancji religijnej. Homoseksualizm jest tu jednak tematem tabu.

Przed wizytą Justina Trudeau media senegalskie wyrażały słuszne obawy, że ten „postępowy” premier i lobbysta LGTB będzie promował taką ideologię i w Afryce. Afryka ma jednak na Kanadę „haka”. Ottawa ubiega się o miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, czego bez głosów tych państw nie uzyska.

Min. temu służy podróż premiera, który przed Senegalem odwiedził szczyt Unii Afrykańskiej w Etiopii.

Źródło: France info/ AFP

1 KOMENTARZ

  1. Myślę że Kanada wraz z USA powinna wysłać grupę uderzeniową na czele z lotniskowcem i zaprowadzić porządek w tym dzikim kraju. Gender studies i lekcje ciągnięcia druta powinny być od przedszkola, a nie żadne czytanie czy pisanie. Pan prezydent Senegalu powinien być sądzony w Hadze za brak afirmatywnej postawy wobec pakowania w kakao.

Comments are closed.