Hołownia walczy o głosy logopedów, foniatrów i laryngologów. Ogłasza „narodowy program rozmawiania i słuchania”

Szymon Hołownia/fot. PAP/Adam Warżawa
Szymon Hołownia/fot. PAP/Adam Warżawa

Program narodowego rozmawiania i słuchania to jest to, czego najbardziej nam potrzeba; dlatego Polska potrzebuje dziś prezydenta, który wywodzi się z obywatelskiego ruchu ludzi takich, jak my wszyscy – mówił w poniedziałek w Krakowie kandydat na prezydenta Szymon Hołownia.

Niezależny kandydat na prezydenta podkreślił na briefingu, że inaugurując kampanię i zbierając podpisy w różnych miastach, przekonuje się co do słuszności swojej decyzji o starcie w wyborach.

Przypomniał, że swoją wizję kraju i zmian, które należy wprowadzić w sposobie jego funkcjonowania zawarł w broszurze „Nowy prezydent. Wizja i konkrety prezydentury”.

– To jest opis takiej Polski, którą ja chciałbym widzieć za pięć albo za dziesięć lat. To jest dokładny opis Polski, jej charakterystyka, którą chciałbym przekazać mojej córce, kiedy przyjdzie na to czas – powiedział Hołownia.

Podkreślił, że opisana w broszurze Polska jawi się jako kraj solidarny, bezpieczny, silny samorządami i działalnością obywatelską, w którym zwraca się uwagę na zmiany klimatyczne i stan środowiska.

– To jest Polska, w której prezydent nie jest partyjnym urzędnikiem, a bezpartyjnym bezpiecznikiem, będącym w stanie wznieść się ponadto to, czy dana ustawa jest z PiS, PO czy PSL” – mówił Hołownia zachwalając swe banały.

Według niego, stojący na czele państwa powinien kierować się „wyłącznie racją stanu wszystkich obywateli Polski, a nie tylko tych, głosujących na partię, która zapłaciła za jego kampanię i zarekomendowała go do władzy”.

Jak zaznaczył starając się najwyraźniej zdobyć głosy logopedów, foniatrów i laryngologów „program narodowego rozmawiania i słuchania to jest to, czego – w tym zupełnie absurdalnie i bez sensu podzielonym kraju – najbardziej nam potrzeba„.

I dalej snuje swoje naiwniutkie przemyślenia:

– Ktoś powinien to zrobić. Rząd i partie tego nie zrobią, może to zrobić prezydent, i właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś prezydenta, który do żadnej partii nie należy i z żadnej się nie wywodzi – uważa Hołownia. Jak dodał, chodzi o prezydenta, który „wywodzi się z obywatelskiego ruchu ludzi takich, jak my wszyscy, którzy chcą zostawić kraj lepszy dla naszych dzieci”.

2 KOMENTARZE

  1. Mnie po informacji o „przenikiwym” oglądzie rzeczywistości III RP wyrażonej w bełkocie Hołowni o państwie obywatelskim przychodzą do głowy 2 pytania. Kto jest w stanie wysłuchać tej słownej sieczki do końca kampanii wyborczej ? I jak wielu jest mikrocefali słuchających tego bełkotu ? Tragedią jest to, że głos takich osobników ma teoretycznie szanse o bycie innych ludzi.

  2. Gadania to naprawdę mamy stanowczo za dużo. Włączamy TV – gadające głowy, włączamy radio gadające głosy, otwieramy lodówkę a tam ….
    Przysłowie głosi: mowa jest srebrem, milczenie złotem.

Comments are closed.