Komornik zajął konta znanego korespondenta TVP

Leszek Szymowski i Cezary Gmyz/fot. YouTube/Xportal TV/Telewizja Republika
Leszek Szymowski i Cezary Gmyz/fot. YouTube/Xportal TV/Telewizja Republika

Dziennikarz m.in. tygodnika „Najwyższy CZAS!” Leszek Szymowski poinformował na swoim facebookowym profilu, że komornik zajął konta korespondenta TVP w Berlinie. Szymowski nie wymienia korespondenta z imienia i nazwiska, ale nie trudno się domyślić, że chodzi o Cezarego Gmyza ps. „Trotyl”.

Zajęcie kont Gmyza zostało wykonane na poczet sfinansowania przeprosin w dzienniku „Rzeczpospolita” (sygnatura komornicza KM 74/20). Gmyz przegrał proces za pomawianie dziennikarza Leszka Szymowskiego.

Tak całą sytuację opisał na Facebooku Szymowski (pisownia oryginalna).

Komornik u korespondenta

Warszawski komornik Krzysztof Łuczyszyn zajął dziś konto bankowe korespondenta TVP w Berlinie. Kwota jest niebagatelna, prawie 40 tysięcy złotych, czyli dwa miesięczne wynagrodzenia korespondenta albo – licząc inaczej – 8 miesięcznych wynagrodzeń agenta służb z niejawnego funduszu operacyjnego.

Składa się na to należność główna zasądzona mi przez mokotowski sąd, oraz koszty egzekucji komorniczej. Korespondent bowiem, „honorowo” czyli typowo po polsku, postanowił nie zapłacić mi zasądzonej należności. Będzie to więc kosztować go kilka tysięcy złotych kosztów komorniczych. Nie mam nic przeciwko, niech i komornik zarobi.

Wszystko przez to, że korespondent nie wykonał prawomocnego wyroku nakazującego mu przeproszenie mnie za kłamstwa rozpowszechniane prawie 8 lat temu w dzienniku „Rzeczpospolita” w artykule „Próba zastraszenia w obronie nierzetelnej książki”, w którym to obwieścił światu, że był szantażowany po to, aby nie publikować artykułu krytycznego o mojej książce „Agenci SB kontra Jan Paweł II”.

W tym artykule prawdziwe było tylko jedno zdanie, co wytknął korespondentowi Sąd. Można byłoby to zwalać na „kastę” panującą w sądach gdyby nie to, że wszyscy sędziowie orzekający w drugiej (czyli po cofnięciu do ponownego rozpoznania) odsłonie procesu dostali nominację od Lecha Kaczyńskiego (na wniosek Zbigniewa Ziobry). Z kolei sędzia, która zasądziła ponad 30 tysięcy złotych od korespondenta (to, co właśnie windykuje komornik) nominację uzyskała od Andrzeja Dudy. Czy Jarosław Kaczyński na to nie zareaguje? Taka obraza jego śp. brata?

Wiewiórki „z placu” (tak w dziennikarskim żargonie określa się budynek TVP przy placu powstańców Warszawy) ćwierkają, że korespondent próbuje zmienić formę zatrudnienia, aby uniemożliwić egzekucję. Uprzedzam lojalnie, że ze mną ta metoda nie zadziała. Jak do końca przyszłego tygodnia nie dostanę przelewu od komornika, to złożę wniosek o egzekucję z nieruchomości. Czyli z mieszkania korespondenta. I korespondenta, wraz z jego ego, wywalą na bruk.

Korespondent, jak gdyby nigdy nic, aktywnie udziela się w mediach społecznościowych, gdzie z pozycji autorytetu komentuje politykę niemiecką. Chciałoby się powiedzieć: jaka telewizja taki korespondent. Ja mogę powiedzieć inaczej: jakie państwo, jaki rząd, taki korespondent.

2 KOMENTARZE

  1. Panie Leszku, niech pan nie przesadza, żyje Pan w kraju wolności słowa. Być może jedynym już w Europie, a Panu może też się zdarzyć wpadka z artykułu 212 i może lepiej, że postępowanie trwa tak długo, bo Pan też może mieć problem z zapłaceniem ogłoszeń przeprosinowych w GW za np 200K PLN

Comments are closed.