Marokańczyk uprowadził 10-latka w Gdyni. Policja uruchomiła Child Alert

Marokańczyk uprowadził 10-latka w Gdyni
Marokańczyk uprowadził 10-latka w Gdyni/Fot. Policja

Policja szuka 10-letniego chłopca o imieniu Ibrahim. Dziecko uprowadził jego biologiczny ojciec, Marokańczyk. W komunikacie służby ostrzegają, że mężczyzna może być niebezpieczny. Porywacz poruszał się srebrnym kombi o początkowych numerach rejestracyjnych WN.

Uprowadzony 10-latek ma około 150 cm wzrostu, ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. Gdy widziano go po raz ostatni był ubrany w pomarańczową kurtkę, białą bluzę z Kaczorem Donaldem, jeansy ze ściągaczami i czarne buty z elementami odblaskowymi. Marokańczyk siłą wciągnął dziecko do samochodu. Jak się okazało, jest biologicznym ojcem Ibrahima. Na co dzień jednak mieszka w Belgii.

Zgodnie z doniesieniami policji, chłopiec został porwany w Gdyni przy ul. Ledóchowskiego. – Z relacji matki wynika, że w niedzielę ok. godz. 21 doszło do zdarzenia, podczas którego biologiczny ojciec dziecka podszedł do matki, uderzył ją w głowę, siłą wciągnął dziecko do samochodu i odjechał – przekazał w rozmowie z Polsat News komisarz Krzysztof Kuśmierczyk z KMP w Gdyni. Dodał również, że policja posiada dane porywacza.

Tuż po północy na portalu trójmiasto.pl pojawił się natomiast dramatyczny wpis. „proszę o pomoc!!! Matka dziecka została pobita, dziecko siłą zaciągnięte do samochodu, policja w dalszym ciągu nie uruchomiła CHILDALERT. Policja nie robi nic pomimo tego, że porwano dziecko obywatelstwa polskiego!!! Przez ojca obywatel Maroko. Bez praw do dziecka – wyrok sądu. Każda minuta jest ważna. Dziecko lat 10″ (pisownia oryginalna) – czytamy.

Policja prosi świadków zdarzenia, a także osoby, które widziały chłopca o kontakt pod numerem telefonu 995. Służby zapewniają także anonimowość.Fot. Policja

Fot. Policja

Policja uruchomiła Child Alert. System ten działa w Polsce od 20 listopada 2013 roku. Child Alert zakłada natychmiastowe powiadomienie społeczeństwa o zaginięciu dzieci. Po raz pierwszy został uruchomiony w naszym kraju 15 kwietnia 2015 roku. Wówczas udało się odnaleźć uprowadzoną 14 kwietnia dziewczynkę, całął i zdrową.

Źródła: trójmiasto.pl/Policja/polsatnews.pl

5 KOMENTARZE

  1. Niech Marokańczyk weźmie swojego syna Ibrahima. Co Polakom do tego?

  2. Po 9 godzinach od porwania został uruchomiony alert. O to chodzi? W tym czasie spokojnie mógł wyjechać z Polski i pewnie jest już w Belgii lub innym europejskim kraju. Policja zaspała i tego nie można niczym innym tłumaczyć.

  3. Walenie w łeb to standard , przed każdym stosunkiem, u muzułmanów.
    Niech spada ze swoim bękartem do Afryki.

  4. Polki lubią takich marokańskich ‚maczo’. Walnie w łeb, dziecko zrobi a potem żyli długo i szczęśliwie.

Comments are closed.