W odmętach eko szaleństwa. By ocalić Ziemię trzeba doprowadzić do wyginięcia ludzkości – namawia australijska filozof MacCormack

Patricia MacCormack. Ta pani wykłada filozofię na uniwersytecie w Cambridge i wzywa ludzkość do samozagłady. Zdjęcie: YT
Patricia MacCormack. Ta pani wykłada filozofię na uniwersytecie w Cambridge i wzywa ludzkość do samozagłady. Zdjęcie: YT

Australijska profesor filozofii znalazła sposób na ocalenie naszej planety. Według niej należy doprowadzić do całkowitego wyginięcia ludzkości. Swymi upławami myślowymi podzieliła się w swej najnowszej książce.

Patricia MacCormack wykłada filozofię na Anglia Ruskin University w Cambridge. Jak sama twierdzi ku filozofii pchnęły ja zainteresowania feminizmem, teorią płciowości, weganizmem, ateistycznym okultyzmem, studia nad śmiercią i apokalipsą.

Te fascynacje dobrze określają profil pani, która naucza w Cambridge studentów z całego świata.

W swej najnowszej książce „The Ahuman Manifesto: Activism for the End of the Anthropocene” wyłożyła sposób w jaki jej zdaniem można uratować przed zagładą Ziemię. Trzeba doprowadzić do zagłady ludzkości.

MacCormack jest łaskawa i zastrzega, że nie proponuje ludobójstwa, tylko powstrzymanie ludzi przed rozmnażaniem się. „Jestem daleka od namawiania do masowej śmierci, ludobójstwa czy eugeniki. Mój manifest jest antynatalistyczny” – tłumaczy uczona od ateistycznego okultyzmu.

„Chodzi o zbojkotowanie rozmnażania się przez ludzi ze względu na to jakie szkody wywołują na Ziemi i jej innych mieszkańcach ludzie.”

Według niej najgorszą rzeczą jaką teraz robimy jest powoływanie na świat dzieci. Nie chodzi jej więc o wymordowanie całej ludzkości, tylko o doprowadzenie do tego, żeby sobie wymarła.

„Manifest zwyczajnie wzywa ludzi do tego by się więcej nie rozmnażali – nie traci się życia, nikogo nie opłakujemy. Jeśli przestaniemy się rozmnażać, będziemy mogli troszczyć się o wszystkich mieszkańców już tutaj, zarówno ludzi, jak i nieludzi, a także o samą Ziemię, łagodząc już wyrządzone szkody. To działalność opiekuńcza.” – zachwala swe propozycje feministka i teoretyk płci.

Oprócz tego MacCormack wzywa do czegoś co nazywa „wegańskim abolicjonizmem”. Generalnie chodzi o to, by nie jeść innych stworzeń. Podważa antropocentryczny punkt widzenia twierdząc, że ludzie nie mogą mieć uprzywilejowanej pozycji wobec innych stworzeń i nie są „najlepszą formą życia”.

Jak podaje portal CambridgeshireLive w swej książce wzywa też do obalenia religii i wszelkich form przemocy, takich jak „kościół kapitalizmu” a także „kultu samego siebie”.

Uczelnia – Anglia Ruskin University wspiera poglądy fanatyczki – co oznajmia na swej internetowej stronie. Docenia jej feministyczne doświadczenia, w teorii dziwactwa – queer theory i etyce postludzkiej – posthuman ethics. Teraz MacCormack ma na uczelni zajmować się także „kwestiami różnorodności w wymiarze sprawiedliwości ze szczególnym uwzględnieniem z problemu praw zmiennopłciowców i rozróżniania płci”.

Comments are closed.