Emeryt z Lubania „wygrał” pościel. Teraz będzie musiał ją spłacać latami

Fot.: Pixabay
Fot.: Pixabay
REKLAMA

Emeryt z Lubania w woj. dolnośląskim wybrał się na pokaz domowych produktów. Teraz ma do spłaty niemal 10 tys. zł.

Bernard Żernik, emeryt z Lubania, ma kłopoty ze słuchem i wzrokiem. Z ZUS-u pobiera emeryturę w wysokości 1200 zł.

W jedną z sobót wybrał się na pokaz domowych produktów, zorganizowany przez firmę handlową.

REKLAMA

Na początku kazali się podpisać. Mówili, że wezmę udział w konkursie z nagrodami – relacjonuje Bernard Żernik.

Mężczyzna złożył swój podpis. Po chwili przedstawiciel firmy zaczął znosić przedmioty: pościel, poduszkę, zestaw naczyń.

Byłem oszołomiony, ale nie chciałem ich wziąć. Podejrzewałem, że coś jest nie tak – opowiada emeryt.

Mimo to, firma handlowa zapakowała wszystko do samochodu i zawiozła pod drzwi mieszkania emeryta. Dopiero wtedy dostawcy oznajmili, że  trzeba za to wszystko płacić w ratach: przez 5 lat po 218 zł miesięcznie. Następnie szybko odjechali.

Emeryt zawiadomił prokuraturę.

Wrobiono mnie. Mam nadzieję, że prokurator się tym zajmie – mówi Bernard Żernik.

Firmy handlowa odmówiła komentarza w tej sprawie.

Źródło: se.pl

REKLAMA