Niemieccy ekofaszyści szturmują Warszawę! Chcą zniszczyć polską firmę odnoszącą sukcesy za granicą

"Ekolog" w lesie Hambach. Fot. ilustracyjne. Foto: YouTube

Ekofaszyści z Niemiec zamierzają w czwartek uderzyć na Warszawę. Wraz z fundacją Viva będą protestować przed sklepem polskiej firmy. Oficjalnie chodzi o „wyrywanie sierści” z kóz, choć internauci zauważyli inny, ukryty „przypadek”.

Ekofaszyści zamierzają zaatakować w czwartek Warszawę. Jak poinformował Marcin Dobski, „Reserved przy Marszałkowskiej [w Warszawie – red.] będzie miało nieprzyjemności 20 lutego”.

Właśnie dostałem maila (nie wiem dlaczego) z PETA Deutschland, w którym zapraszają na protest razem z Fundacją Viva. Protestują przeciwko wełnie kaszmirskiej: „Wśród krzyku kóz wyrywana jest z nich sierść” – napisał dziennikarz.

O ile nie dziwi, że ruch samozwańczych ekologów atakuje firmy, o tyle szokujące jest, że protest w Warszawie organizuje niemiecka komórka. Dlaczego? Być może odpowiedź znajduje się w komentarzu Diany Skawińskiej-Pinewood.

Jprdle. Polska firma która odnosi sukces za granicą, oczywiste – zwróciła uwagę.

7 KOMENTARZE

  1. Szkoda że nie mieszkam w wawie bo z chęcią spuścił bym im wpie……ol. I wysłał tych nazistów skąd przypelzli

  2. Hmmmmmmmmmmmmmmmm, niech protestują, byle legalnie – jeśli nie , należy ich potraktować jak na to zasługują

  3. Proste, a czemu protest nie dotyczy innych marek, które również wykorzystują kaszmir i to w znacznie większych ilościach, a nagle niemiecka frakcja organizacji atakuje polską markę, która coraz lepiej radzi sobie za granicą, w tym na ich rynku.

  4. Bardzo często pseudoekolodzy posługują się przestarzałymi (tak jak z lasem amazońskim, gdzie były nawet zdjęcia sprzed 30 lat) lub przerobionymi (co za problem podrasować zdjęcie w photoshopie?) materiałami albo scenami wyrwanymi z kontekstu. Hodowcy nie mogą sobie pozwolić na znęcanie się nad zwierzętami, ponieważ stres u takiego zwierzaka drastycznie pogarsza jakość sierści czy mięsa, a przez to i zyski są znacznie mniejsze. Ekolodzy tak narzekają na te tkaniny, a zapominają, że sami noszą na sobie czysty plastik (poliester, akryl, lycra…). Poza tym, to nie ma nic bardziej przyjaznego środowisku niż tkaniny naturalne (roślinne i zwierzęce, o ile nie są potraktowane toną chemii i w przypadku roślin nie jest to uprawa intensywna prowadząca do wyjałowienia gleby, z toną pestycydów i nawozów sztucznych).

  5. Widzę że germanvom puszczają nerwy. Świetnie, widać że nasz przemysł idzie w dobrym kierunku. Dziwi mnie jedynie bezczelność i arogancja tych ekofaszystów. Skończy się wpierdolem i tyle.

  6. To tylko się przejadą pozwiedzać, bo Reserved wycofał ze sprzedaży te ubrania, więc jakiekolwiek protesty są bezpodstawne.

Comments are closed.