W odmętach lewackiego szaleństwa. Świece o zapachu… waginy Gwyneth Paltrow. To „feministyczny manifest” [WIDEO]

Gwyneth Paltrow zachwala świecę, która pachnie jak jej wagina. Zdjęcie: YT/TheEllenShow
Gwyneth Paltrow zachwala świecę, która pachnie jak jej wagina. Zdjęcie: YT/TheEllenShow

Aktorka Gwyneth Paltrow postanowiła po raz kolejny zareklamować świece, które mają pachnieć jak jej narządy rodne. Oświadczyła, że one są „feministycznym manifestem” i mają „umocnić kobiety”.

Za jedyne 75 dolarów można sobie zafundować świece o nazwie „Ta Świeca Pachnie Jak Moja Wagina” Sygnuje je słynna amerykańska aktorka Gwyneth Paltrow. Dokładnie nie wiadomo jak i na jakim etapie produkcji świec wykorzystywana jest wagina Gwyneth Paltrow, ale najwyraźniej nie najlepiej się sprzedają skoro aktorka musi je teraz reklamować. Nie wiadomo też dokładnie co jej tam jak pachnie ale Paltrow twierdzi, że świeca zalatuje bergamotką.

Jak wyjaśniła w programie amerykańskiej lesbijki Ellen DeGeneres te świece to „feministyczny manifest”. – To naprawdę jak feministyczny manifest…. Kobiety zostały nauczone wstydzić się swego ciała, to jeśli zapalisz taka świece i postawisz ja na stoliku do kawy to trochę jak manifest punk rocka – tłumaczy dalej pisoenkarzowi John’emu Legend.

Paltrow wyjaśniała, że uciemiężone kobiety na Zachodzie nie mogą czerpać przyjemności z seksu, wstydzą się tego, nie nauczono ich tego, więc jej produkty maja im pomóc

Dalej zachwala kolejne produkty swej firmy Goop, więc cały wywiad był trwająca kilka minut reklamą.

Wśród produktów jej firmy są m.in „wibrujące nalepki na na skórę, „seksualny kurz”, albo pył” – dokładnie nie wiadomo, „proszek wewnętrznego piękna” „pochwowe jajeczka” „dopochwowa parownica” (vaginal steamer) – coś jak nawilżacz powietrza tyle, że Paltrow sobie to urządzenie wsadza, a ono jej parę puszcza, zestawy sado-maso i spraye do masturbowania się.

Generalnie nie wnikamy w to jak się tych produktów używa i do czego dokładnie służą. Mamy w Polsce kilka kandydatek na gwiazdy, które same promują i sygnują różne produkty kosmetyczne, czy tym podobne. Może więc i w Polsce się doczekamy. Tak czy owak, prosimy nie pisać nam w komentarzach z zapachem czyjej waginy chcieliby Państwo świece sobie zapalać.

4 KOMENTARZE

  1. A gdzie parytety? Idźmy dalej tym tropem. Np. rzymskie kurtyzany przepadały za perfumami z nutą potu gladiatorów. Poważnie, nawet była opracowana technologia pozyskiwania. Tak więc nihil novi i Kartagina…

  2. Kochałem ją, jako aktorkę, nie kobietę, za rolę w Zakochanym Szekspirze, ale ta Patrolow jest dla mnie lewackim śmieciem

Comments are closed.