Ludność Egiptu przekroczyła symboliczną barierę 100 mln mieszkańców

Stary Kair Fot. ilustr. Wikipedia

Egipska agencja statystyczna (CAPMAS) ogłosiła, że ​​populacja tego kraju osiągnęła 100 milionów mieszkańców.

Czyni to Egipt najludniejszym krajem arabskim i trzecim w Afryce, po Etiopii i Nigerii. W demograficznym rankingu całego świata Egipt zajmuje obecnie 14 miejsce.

Przyspieszenie wzrostu liczby ludności tego kraju miało miejsce w ubiegłym roku. Odnotowano tu milion urodzeń. Wskaźniki urodzeń rosną od ostatnich trzydziestu lat, kiedy to Egipt liczył jeszcze 57 milionów mieszkańców.

97% ludności zamieszkuje na 8% terytorium kraju. 95% Egiptu to pustynia. Przeludnione są zwłaszcza miasta i okolice delty Nilu.. Kair zaczyna jednak wprowadzać kontrolę narodzin. Z „pomocą” zgłosiła się jak zwykle ONZ, która od lat wspiera na całym świecie politykę depopulacyjną. Uważa się, wielodzietne rodziny przyczyniają się do biedy. Dla innych jest to jednak niewykorzystany „kapitał” tego kraju.

Kair w 2016 r. liczył 30 milionów ludzi, a gęstość zaludnienia stolicy wynosiła około 50 000 mieszkańców na kilometr kwadratowy, czyli prawie dziesięć razy więcej niż w Londynie. Znacznie lepszą propozycją rządu prezydenta Abdela Fattaha al-Sissiego jest pomysł „zagospodarowania” pustyni. Na wschód od Kairu ma powstać nowe, wielkie miasto.

Podana liczba 100 mln to dane ciągle szacunkowe. Ostatni spis ludności, który miał miejsce w 2017 r., doliczył się 95 milionów mieszkańców, bez Egipcjan mieszkających za granicą. Diaspora egipska to tymczasem kolejne 10 milionów.

Populacja Egiptu jest młoda, a 60% obywateli ma mniej niż 30 lat. Według badań ONZ współczynnik dzietności kobiety w wieku rozrodczym w Egipcie spadł i tak z 3,5 w 2014 do 3,1 w 2018 r. Nawet przy tym współczynniku dzietności populacja Egiptu powinna osiągnąć 153 miliony w roku 2052. Po drodze mamy jednak rewolucje, koronawirusy, kataklizmy… Mnożenie ludzi na papierze to zajęcie godne Lejzorka Rojtszwańca.

Źródło: Le Point