Unia Europejska chce ukarać Wielką Brytanię za Brexit. Londyn nie będzie miał tak łatwo

Główny negocjator UE ds Brexitu Michel Barnier fot. PAP/EPA JULIEN WARNAND
Główny negocjator UE ds Brexitu Michel Barnier fot. PAP/EPA JULIEN WARNAND

Unia Europejska chce ukarać Wielką Brytanię za Brexit. Londyn nie może liczyć na warunki umowy handlowej takie jak Kanada.

Zgodnie z dokumentem, na który we wtorek powołuje się agencja Reutera, Bruksela domaga się od Londynu gwarancji „uczciwej konkurencji”, która „przetrwałaby próbę czasu”.

Projekt mandatu negocjacyjnego musi zostać zatwierdzony przez 27 państw członkowskich. Jak wskazuje agencja, Bruksela dodała do niego dodatkowe warunki, domagając się, aby Wielka Brytania przyjęła równe warunki działania ze Wspólnotą w różnych dziedzinach, od pomocy publicznej po standardy pracy i standardy socjalne.

Nowe stanowisko UE pojawiło się dzień po tym, jak David Frost, doradca brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, powiedział, że Londyn nigdy nie będzie związany zasadami UE.

Zjednoczone Królestwo opuściło UE 31 stycznia, a na początku marca strony mają rozpocząć negocjacje w sprawie przyszłych wzajemnych stosunków. Celem rozmów jest uzgodnienie do końca roku umowy, która obejmowałaby szereg zagadnień, od handlu, przez bezpieczeństwo, rybołówstwo, przestrzeń kosmiczną, po współpracę w zakresie środowiska.

Unia nie stawiała takich absurdalnych warunków choćby Kanadzie, z którą w 2016 roku zawarto umowę CETA znoszącą  98% ceł w handlu pomiędzy nią a państwami UE.

UE zasłania się bliskością geograficzną Wielkiej Brytanii i wielkością wymiany handlowej ale prawdziwe powody są zupełnie inne. Bruksela nie może dopuścić do sytuacji, w której brytyjska gospodarka po opuszczeniu wspólnoty rozwijałaby się szybciej niż gdy była jej członkiem. Zachęciłoby to inne kraje do opuszczania biurokratycznego i socjalistycznego molocha jakim jest UE.

Wielka Brytania ma być więc spektakularnie ukarana, by wykazać, że żaden kraj poza Unią nie może dobrze prosperować.

To dopiero początek negocjacji ale w przypadku gdyby nie było szans na osiągnięcie umowy Brytyjczycy mogą sięgnąć po broń atomową i radykalnie obniżyć podatki, by przyciągnąć inwestycje. Socjaliści wszystkich krajów bardzo obawiają się tego scenariusza. Pierwszy krok w tym kierunku wykonała pod koniec 2019 roku gdy obniżyła stawki CIT z 19 do 17 procent. Docelowo CIT ma być najniższy w Europie co oznacza, że wynosić będzie mniej niż stawka 12,5 proc. jaka obowiązują obecnie w Irlandii.

Źródło: PAP/nczas