Wszedł do złego sklepu. Pani Zosia mopem stłukła uzbrojonego bandytę [VIDEO]

Foto: instagram.com/tvn24.pl
REKLAMA

W piątek 14 lutego br. pani Zofia – właścicielka jednego ze sklepów w Pinczynie w woj. pomorskim, przeżyła chwile trwogi. Tuż przed zamknięciem lokalu myła podłogę. Nagle do środka wpadł zamaskowany mężczyzna.

Napastnik trzymał w ręku pistolet i celował prosto we właścicielkę sklepu w Pinczynie. W momencie, gdy zorientowała się, że mężczyzna nie ma dobrych zamiarów, zaczęła się bronić.

Chciałam go obsłużyć, ale patrzę, że trzyma pistolet i podchodzi bliżej, więc ja, trzymając mopa w wiadrze, bez chwili zastanowienia, zaczęłam go nim uderzać. On tylko wołał: „siano, siano!” – relacjonuje pani Zofia.

REKLAMA

Jak widać na nagraniu z monitoringu, najpierw oblała złodzieja wodą. Później zaczęła uderzać go mopem. W efekcie, napastnik dał za wygraną i wybiegł ze sklepu.

Właścicielka pobiegła po męża i razem z nim zawiadomiła policję.

Około godziny 22 dyżurny starogardzkiej komendy otrzymał zgłoszenie o napadzie na sklep. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, po rozmowach z ekspedientką ustalili, że kilka minut wcześniej do sklepu wszedł zamaskowany mężczyzna, który w ręku trzymał przedmiot przypominający broń – mówi  mł. asp Małgorzata Szweda z policji w Starogardzie Gdańskim.

Właścicielka sklepu przyznaje, że działała impulsywnie. Pojawiły się komentarze, że za pieniądze, jakie znajdowały się w kasie, nie warto tracić życia. Właścicielka twierdzi, że gdyby ponownie przytrafiła jej się taka sytuacja, pewnie zrobiłby to samo.

Źródło: tvn.24.pl

 

REKLAMA