
– PiS się sypie – mówią nieoficjalnie członkowie partii rządzącej. Spowodowane jest to kilkoma kryzysami, nie tylko wizerunkowymi. Przy ul. Nowogrodzkiej zebrała się wierchuszka partii. Zapewne z tego powodu właśnie reżimowa TVP puściła kolejne nowe taśmy Kulczyka.
Nowe taśmy Kulczyka zbiegły się z naradą przy ul. Nowogrodzkiej. PiS bowiem znalazł się w kryzysie na samym początku kampanii prezydenckiej.
– Afera Mariana Banasia, destabilizacja służb, wojna o sądy, wulgarny gest posłanki Joanny Lichockiej oraz rozłam wewnątrz Zjednoczonej Prawicy – wylicza „Fakt”. Tabloid relacjonuje też nieoficjalne oceny członków partii, którzy stwierdzają, że „PiS się sypie”. Z kolei wp.pl ocenia, że w razie porażki w wyborach „niewykluczone, że odbędą się wcześniejsze wybory parlamentarne”.
W środę odbyła się tajna narada w siedzibie PiS. Wychodząc z niej wieczorem, Jarosław Kaczyński – jak zaznacza tabloid – wyglądał na zmęczonego. Szeregowy poseł rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim przez dłużej, niż dwie godziny. Obecny na naradzie był także Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Przypominamy, że w poprzedniej kadencji również w trakcie kryzysu wizerunkowego opublikowano nieznane wcześniej powszechnie „taśmy Kulczyka”. Jednak wówczas nie było tak ewidentnej walki frakcyjnej.
Swoją drogą czy pracownicy reżimówki dostali te taśmy akurat teraz, czy przechowują je i publikują wedle uznania? Jeśli to drugie, czy jest to legalne?
Źródła: fakt.pl/wp.pl/nczas.com