Wraca problem sportowców „trans”, którym marzy się występowanie w zawodach kobiecych

Transpłciowa zawodniczka z USA Andraya Yearwood Fot. Twitter Changing Game
Transpłciowa zawodniczka z USA Andraya Yearwood Fot. Twitter Changing Game

Sprawa nie jest nowa. Był już np. w USA „chłopo-baba”, który zdobywał sobie medale w podnoszeniu ciężarów w kategorii niewiast. Problem dotyczy wielu konkurencji. Najnowsza historia pochodzi ze stanu Connecticut.

Rodziny trzech amerykańskich sportowców uniwersyteckich złożyły federalny pozew, aby uniemożliwić transpłciowym zawodnikom start w lekkoatletycznych zawodach kobiecych w tym stanie.

Transseksualność i sport wyczynowy nie tylko się nie łączą, ale stanowią zaprzeczenie zasady równych szans. się. W maju ub. roku wspomniany atleta od podnoszenia ciężarów został wreszcie pozbawiony mistrzowskich tytułów w dyscyplinie kobiecej.

Teraz po skardze rodziców trzech sportsmenek kolejna federacja ma problem. Selina Soule, Chelsea Mitchell i Alanna Smith mówią o „niesprawiedliwości biologicznej” i nie chcą konkurować na bieżni z „transpłciowymi sportowcami” Terry Millerem i Andrayą Yearwood.

Obydwaj są jeszcze w trakcie przyjmowania hormonów i wciąż są bardziej facetami, niż kobietami. Ich budowa anatomiczna daje im znaczną przewagę. Alanna Smith, córka byłej gwiazdy baseballu Lee Smitha mówi o „biologicznej niesprawiedliwości”.

Tymczasem otwarty dostęp do zawodów sportowych dla osób „transpłciowych” ogłoszone jako wyraz „postępu społecznego” w kolejnej dziedzinie i wariaci od „polit-poprawności” i rzekomej „równości we wspólnym życiu społecznym” łatwo nie ustąpią.

Szkoła odpowiada na pozew, że ​​jej polityka jest zgodna z prawem antydyskryminacyjnym obowiązującym w Connecticut, podobnie jak w 16 innych stanach amerykańskich, które stanowią, że uczniowie muszą być traktowani zgodnie z płcią, z którą się identyfikują.

Czekając na wynik sprawy do zawodów biegowych jednak doszło i wygrała jedna z… powódek. Linię mety jako pierwsza przekroczyła Chelsea Mitchell, przed „transpłciowymi”…

Izraelski pisarz Kishon napisał kiedyś opowiadanie. Mistrz Izraela w pchnięciu kulą, który na międzynarodowych zawodach zawsze był ostatni, został przesunięty jako kobieta do kadry zawodniczek. Oszustwa nikt nie zauważył, z tym że mistrz w zawodach żeńskich też zajął tradycyjnie miejsce… ostatnie.

Źródło: Valeurs Actulles/ The Washington Times

1 KOMENTARZ

  1. Dziwnie dużo ostatnio tych transów w sporcie. Czyżby jakaś epidemia? A jeśli tak, to chyba pora najwyższa zacząć profilaktykę i leczenie wśród dzieci.

Comments are closed.