Złe wieści z Włoch. Pierwsze zamknięte miasto. Liczba przypadków koronawirusa rośnie na północy kraju lawinowo

Burmistrz Codogno w wydanym rozporządzeniu nakazał w piątek zamknięcie szkół, barów, restauracji i lokali rozrywkowych co najmniej do niedzieli. Miasto opustoszało. Foto: PAP/EPA
Burmistrz Codogno w wydanym rozporządzeniu nakazał zamknięcie szkół, barów, restauracji i lokali rozrywkowych co najmniej do niedzieli. Miasto opustoszało. Foto: PAP/EPA

Do 16 wzrosła w ciągu jednego dnia liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa na północy Włoch – poinformowały w piątek media, powołując się na służby medyczne w Lombardii i Wenecji Euganejskiej.

Ledwie kilka godzin temu poinformowano o 6 przypadkach zarażenia w Lombardii, a już na północy Włoch odnotowano 10 kolejnych. Władze Włoch twierdzą, że epidemia wkracza w nową fazę. 

Liczba zakażonych rośnie w szybkim tempie. Czternaście osób przebywa w szpitalach w Lombardii – są to: 38-letni mężczyzna, który zaraził się prawdopodobnie od kolegi po jego powrocie z Chin, a także ciężarna żona chorego i między innymi pięciu pracowników szpitala w miejscowości Codogno. To tam na pogotowie zgłosił się 38-latek w ciężkim stanie.

Burmistrz Codogno w wydanym rozporządzeniu nakazał w piątek zamknięcie szkół, barów, restauracji i lokali rozrywkowych co najmniej do niedzieli.

Z regionu Wenecja Euganejska napłynęły informacje o dwóch zakażonych osobach, u których pierwsze badania potwierdziły obecność groźnego wirusa. To dwóch 70-latków.

W szpitalu zakaźnym w Rzymie przebywa troje chorych, którzy zarazili się w styczniu w Chinach, w mieście Wuhan – pierwotnym ognisku epidemii. Lekarze poinformowali, że stan małżeństwa chińskich turystów poprawia się, a młody Włoch został już wyleczony.

Źródło: PAP