Malaysia Airlines zwolniła stewardessę, bo była za gruba. Sąd: Mają takie prawo

Stewardessa na pokładzie samolotu. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Stewardessa na pokładzie samolotu. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay

Malaysia Airlines zwolniła stewardessę z 25-letnim stażem pracy, ponieważ przekroczyła o niecały kilogram wagę przewidywaną w „instrukcji dotyczącej wyglądu załogi”. Kobieta złożyła sprawę do sądu, jednak ten przyznał rację liniom lotniczym.

Ina Meliesa Hassim pracowała dla Malaysia Airlines do września 2017 roku. Po 25 latach pracy, firma zwolniła stewardessę. Szef stwierdził, że jest za gruba na to stanowisko.

Hassim ma 160 cm wzrostu. Według instrukcji, jej maksymalna dopuszczalna waga wynosi w takim przypadku 61 kg. Podczas ważenia, miała 61,7 kg wagi. Zwolniono więc ją, wraz z pięcioma innymi kobietami.

Oficjalnie, linie lotnicze argumentowały to „troską o bezpieczeństwo pasażerów”. Jednak wiele osób zaczęło podejrzewać, że chodzi o pozbycie się starszych pracowników. Wszystkie zwolnione osoby były bowiem po 50-tym roku życia.

Hassim zwróciła się do sądu, by ten ocenił, czy Malaysia Airlines złamały przepisy. Argumentowała to m.in. odwoływanie się do… innych linii lotniczych. Przekonywała, że KLM, British Airways i Lufthansa nie mają tak restrykcyjnej polityki, jakby miało to coś w ogóle do rzeczy.

Po dwóch latach, zapadł wyrok. Sąd stwierdził, że „spółka może ustalić własną politykę zarządzania wagą bez zwracania uwagi na inne linie lotnicze”.

Malezyjski przewoźnik wprowadził kontrole wagi w 2015 roku, by „utrzymać wizerunek linii lotniczej premium”. Z kolei w styczniu 2017 roku Air India zawiesiła prawie 60 stewardess, stawiając im ultimatum: Albo schudną, albo nie wrócą do pracy.

Swego czasu głośno było o podobnej sytuacji w Rosji. 400 stewardess Aeroflotu wysłało list do Władimira Putina. Skarżyły się, że zwolniono je – jak relacjonowały – za to, że są „stare, grube i brzydkie”. Podobną akcję w styczniu ubiegłego roku przeprowadziły pakistańskie linie lotnicze.

Źródło: fly4free.pl