Arabski wygrywa! Taksówkarz we Francji nie będzie musiał znać języka francuskiego

Paryskie taxi Fot. Wikipedia

Test na znajomość francuskiego może być usunięty z egzaminów na kierowcę taksówek we Francji. Co prawda po I wojnie światowej w paryskiej taksówce najłatwiej było dogadać się po rosyjsku. Jednak teraz wypadałoby znać raczej arabski.

Do tej pory osoba zajmująca się transportem osób musiała znać przepisy o ruchu drogowym, zasady bezpieczeństwa, przepisy dotyczące świadczenia usług. Dodatkowo język francuski i angielski. Tymczasem BFM TV podaje, że z tych 5 testów ustalonych we współpracy z Izbą Rzemiosła i Usług, można będzie zrezygnować z egzaminu języka francuskiego.

Teoretycznie każdy, kto mieszka we Francji powinien język znać. Praktyka pokazuje, że z roku na rok jest z tym coraz gorzej, a do zawodu garną się akurat imigranci. Po 1918 roku „biali” Rosjanie parający się szoferką francuski akurat na ogół znali. Współcześni przybysze już nie koniecznie.

Rząd na razie tylko rozważa reformę przepisów transportu pasażerskiego. Tłumaczy się, że do zdania innych testów i zrozumienia pytań, trzeba przecież i tak znać francuski. Przekonają się, że nie takie cuda, np. Ibrahim ze swoim szwagrem Mohammadem, są w stanie wykręcić…

Zniesienie tego wymogu może być podyktowane względami praktycznymi. Yves Weisselberger, szef SnapCar i prezes francuskiej federacji transportu pasażerskiego (FFTPR) mówił, że trudności ze zdaniem egzaminu przyczyniła się we Francji do niedoboru od 5 000 do 10 000 kierowców.

Źródło: Valeurs