Wielka Brytania gotowa zerwać negocjacje z Unią! Jeśli Bruksela nie ustąpi w czerwcu Zjednoczone Królestwo odejdzie od stołu

Wielka-Brytania_Brexit_nczas
EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA.

Zjednoczone Królestwo już w czerwcu może porzucić rozmowy z Unią Europejską – wynika ze stanowiska brytyjskiego rządu. Do 31 grudnia trwa tzw. okres przejściowy po Brexicie, w czasie którego Bruksela i Londyn mają wynegocjować kształt przyszłych umów.

Brytyjczycy chcieliby wzorować swe relacje z Unią Europejska na tych jakie są między nią a Kanadą. Dotyczy to spraw handlowych. Rząd całkowicie odrzuca możliwość przyjmowania przepisów obowiązujących na obszarze Unii. Tymczasem Bruksela niepomna wcześniejszych nauczek chce nadal zajmować bardzo twarde stanowisko wobec Wielkiej Brytanii, sprawić, by Brexit był dla niej jak najbardziej bolesny i narzucić jej własne prawodawstwo.

Nowe stanowisko Wielkiej Brytanii w sprawie negocjacji, które własnie się rozpoczynają przedstawił w Izbie Gmin kanclerz księstwa Lancaster Michael Gove – w rzeczywistości minister rządowy nadzorujący rozmowy w sprawie Brexitu.

Nie potrzebujemy pozwolenia UE, aby być liberalnym narodem i odgrywać wiodącą rolę świecie. … Żeby było jasne: nie będziemy dostosować się się do przepisów Unii, na zasadach Unii, rządu (Komisji Europejskiej – przyp. red.) i instytucji Unii – powiedział.

Wielka Brytania jasno daje do zrozumienia, że nie chce być związana unijnymi przepisami. Dotychczasowe propozycje Brukseli są ” nie do przyjęcia” – oświadczył.

Według brytyjskiego rządu wszystkie decyzje powinny być podejmowane szybko. W niemal otwarty sposób Londyn ostrzega on Brukselę, że jeśli do czerwca nie będzie znaczącego postępu w rozmowach, to Londyn gotów jest odejść od stołu.

W dokumencie opublikowanym przez gabinet Borisa Johnsona określającym zasady negocjacji jasno stwierdzono, że od czerwca Wielka Brytania będzie przygotowywać się do takiej sytuacji, jakby żadne umowy z Unia nie miały być zawarte.

David Davis, były minister ds. Brexitu powiedział w rozmowie z Breitbart, że „jeśli ma to oznaczać, że żadnego porozumienia z Unią ma nie być, to niech go nie będzie”. Rząd brytyjski nie będzie dążył do niego za wszelką cenę.

To (brak porozumienia – przyp. red.) nie zaszkodzi nam tak bardzo jak im – powiedział Davis. – Będziemy mieli więcej pieniędzy do dyspozycji, będziemy mieli większe możliwości wyboru – umowy handlowe z resztą świata. Unia Europejska nie ma pod tym względem nic do zaoferowania. To my mamy teraz w ręku atuty.

Jak twierdzą brytyjscy negocjatorzy Unia chciała by zaoferować gorsze warunki handlowe niż te które obowiązują z USA. Brytyjczyków maiłyby obowiązywać według Unii inne zasady, własnie te obowiązujące na jej obszarze, a to ze względu na geograficzną bliskość.

Taki punkt widzenia Brytyjczycy odrzucają całkowicie.

– To nie jest powód, dla którego mielibyśmy przyjąć unijne zasady i przepisy. Geografia nie jest powodem do podważania demokracji – oświadczył kanclerz Gove.

5 KOMENTARZE

  1. 31 stycznia wypiłem pierwszą butelkę wina w życiu, w czerwcu pewnie wypije drugą. Jeżeli Włochy wypiszą się z eurokołchozu, to chyba zostanę alkholikiem.

  2. Wystarczy spojrzeć na bilans handlowy UE-UK. UK dużo więcej kupuje od UE niż sprzedaje, deficyt towarowy mają większy niż między USA a Chinami. UE nie przyniosła UK korzyści w żadnym sektorze gospodarki, więc po co mieliby przyjmować niekorzystne umowy?

  3. UK winna twardo żądać uszanowania swojej wywalczonej niezależności od Eurokołchozu, jest na tyle silna , ze może na to sobie pozwolić- w odróżnieniu od naszego biednego kraju, w stosunku którego byle brukselski dupek może bezkarnie na nas pluć i nas poniżać przy wsparciu naszych ,, dobrze urodzonych elyt,,.

Comments are closed.