
Czy koronawirus to kara za homoseksualizm? Tak miał ocenić ks. Leonard Wilczyński SDB podczas niedzielnej, wieczornej Mszy św. w parafii pw. św. Michała Archanioła we Wrocławiu. Nie brakuje osób, które są oburzone tą wypowiedzią.
O sprawie pisze „Gazeta Wyborcza” powołując się na relację – najwyraźniej niezbyt znającej temat – pani Patrycji. Poruszona kobieta ze złością mówi, że według kapłana maseczki nie ochronią nas przed koronawirusem, co przecież jest prawdą. Podkreślmy też, że to właśnie owa pani Patrycja zagrzmiała z oburzenia na fakt, że ksiądz ogłosił, iż koronawirus to kara za grzech sodomii.
– Podczas kazania ksiądz bardzo żywiołowo dowodził, że maseczki i żele antybakteryjne nie pomogą nam w walce z koronawirusem, bo tylko modlitwa może ochronić ludzi. Tłumaczył, że epidemia to kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i za tych, którzy „mordują nienarodzone dzieci” – cytuje na swoim na portalu wypowiedź pani Patrycji „Gazeta Wyborcza”.
Kapłan miał też dodać, że lekarze „wspierają eksperymenty na płodach”. Natomiast teraz „zakazują wiernym używania wody święconej”, choć w kościołach jest duża przestrzeń, „nie to, co w klubach”.
– A o Chińczykach powiedział, że „są brudni, jedzą nietoperze i martwe płody”. Mam znajomych z Chin i Japonii, na pewno nie są brudasami i z pewnością nie jedzą płodów. Zagotowało się we mnie – oburza się kobieta.
Dalej nieznana z nazwiska pani Patrycja przekonuje, że stwierdzenie, iż epidemia może być karą za grzech jest „jawnym namawianiem do nienawiści„.
Niedzielną Mszę św. w salezjańskiej parafii pw. św. Michała Archanioła o godz. 19.15 odprawiał ks. Leonard Wilczyński SDB. Kapłan odmówił komentarza z przyczyn zdrowotnych, gdyż ostatnio gorzej się czuje.
Z kolei ks. Jerzy Babiak SDB, rzecznik księży salezjan we Wrocławiu, obiecał „zbadać sprawę i jak najszybciej przekazać stanowisko”.
Źródła: wyborcza.pl/wroclawm.salezjanie.pl/nczas.com