
Do sześciu wzrosła liczba ofiar koronawirusa w USA. Władze Stanów Zjednoczonych twierdzą, że wirus z Wuhan mógł się rozprzestrzeniać na północnym zachodzie kraju nawet od kilkunastu tygodni.
Wszystkie ofiary koronawirusa w USA mieszkały w stanie Waszyngton. Dr Jeff Duchin ze służb sanitarnych w Seattle poinformował w CNN, że dwa ostatnie zgony dotknęły mężczyzn w wieku około 50 i 70 lat. Obaj przebywali w domu opieki w Kirkland. W ośrodku tym z powodu wirusa z Wuhan zmarły w sumie cztery osoby. U czterech kolejnych potwierdzono zarażenie.
Na terenie całych Stanów Zjednoczonych odnotowano w sumie około 100 przypadków koronawirusa. Według amerykańskich władz, wykrywalność wirusa z Wuhan w Seattle może wynikać z rozszerzenia liczby osób poddanych testom. Dr Duchin uważa, że od początku lutego koronawirus mógł się rozprzestrzeniać niewykryty na północnym zachodzie USA.
Stany Zjednoczone wkrótce mają ogłosić kolejne restrykcje wizowe. Chodzi o ograniczenie wjazdu do kraju dla osób z państw o największej liczbie zakażonych.
Wirus z Wuhan sieje spustoszenie. W Chinach odnotowano przeszło 80 tys. zachorowań. Tamtejsze władze informowały o 125 nowych przypadkach. Z powodu koronawirusa w Państwie Środka zmarły 2943 osoby. Odnotowano także 47 tys. przypadków wyzdrowienia.
Źródła: Fox News/wp.pl