
Mimo zakazu odwiedzin w Parlamencie Europejskim, wczoraj odbyło się posiedzenie komisji, w którym wzięła udział Greta Thunberg. Nastoletnia wagarowiczka klimatyczna skrytykowała w PE „Green Deal”.
„Green Deal” zakłada osiągnięcie zerowej emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. Greta Thunberg grzmiała jednak, że plan ten jest tak słaby, że w rzeczywistości oznacza „poddanie się”. Ekoaktywistka mówiła w PE, że przedstawione prawo klimatyczne to tylko „puste słowa”. Stwierdziła bowiem, że potrzebujemy nie tylko celów na 2030 i 2050 rok. „Przede wszystkim potrzebujemy ich na 2020 rok i już teraz musimy drastycznie ograniczyć emisję dwutlenku węgla” – mówiła.
– Nie będziemy zadowoleni z niczego innego niż ścieżka naukowa, która daje nam najlepszą możliwą szansę ochrony przyszłych warunków życia ludzkości i życia na ziemi, jakie znamy – mówiła.
– Wszystko inne sprowadza się do „poddania się”. To prawo klimatyczne oznacza „poddanie się”, bo przyroda nie targuje się, nie można zawrzeć umowy z fizyką. Nie pozwolimy poddać się naszej przyszłości – stwierdziła.
Posiedzenie komisji środowiska z udziałem Grety Thunberg odbyło się pomimo zarządzenia przewodniczącego PE o zakazie organizowania wydarzeń z udziałem gości na terenie budynku Parlamentu. Na mocy tej decyzji odwołano 130 różnych inicjatyw, w których udział miało wziąć około 6-7 tys. osób.
– Posłowie ślą maile do przewodniczącego PE, wskazując na nierówne traktowanie, wskazując, że pomału staje się trochę jakby świętą Gretą; że wszystko można odwołać, ale spotkania z nastolatką odwołać nie można – mówiła europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska.
„Dzisiaj wystosowałam mailową prośbę do Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności o odwołanie spotkania eurodeputowanych z Gretą Thunberg. Przewodniczący PE zdecydował o odwołaniu wszystkich wydarzeń i zabronił wstępu do budynku osobom z zewnątrz chcąc, słusznie, zrealizować zalecenia Komisji Europejskiej, w trosce o zdrowie obywateli. Tym bardziej niezrozumiałe jest narażenie na ewentualne zachorowanie dziecka – Grety Thunberg. Jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni za gwarancję bezpieczeństwa młodych ludzi” – pisała z koeli eurodeputowana Anna Zalewska.
Źródła: wp.pl/YouTube/nczas.com