Festiwal filmowy w Białymstoku promuje satanizm?

Kadr z filmu "Ave Satan?" Fot. mat. prasowe
REKLAMA

Festiwal tzw. kultury niezależnej „Underground/Independent”, który do niedzieli odbywa się w Białostockim Ośrodku Kultury, wzbudził kontrowersje. W ocenie środowisk katolickich kilka filmów miało wydźwięk antyreligijny, a nawet promowało satanizm.

Stanisław Sadowski z Krucjaty Młodych ocenił, że przedstawianie satanizmu jako czegoś pozytywnego, a satanistów jako żartownisiów to kłamstwo. Padły też oskarżenia o promowanie „anty-Dekalogu”.

Jak podaje PAP, przed budynkiem Białostockiego Ośrodka Kultury (BOK) odbyła się konferencja prasowa środowisk katolickich. Po południu Krucjata Młodych organizuje tam „publiczny różaniec wynagradzający za grzech bluźnierstwa”.

REKLAMA

Pod internetową petycją Krucjaty Młodych, pod hasłem „Żądamy odwołania bluźnierczego festiwalu w Białymstoku!” podpisało się do soboty ponad 3,8 tys. osób. Autorzy petycji zwracają uwagę, że BOK finansuje także miasto z pieniędzy publicznych.

„Zwolennicy prezentowania tego typu treści próbują wmówić nam, że nie powinniśmy zabraniać innym ludziom dostępu do takich filmów, a jeśli sami nie chcemy oglądać – nie musimy. Tym samym lekceważą fakt, że te projekcje będą sponsorowane również z naszych pieniędzy. Jako obywatele mamy więc pełne prawo sprzeciwiać się, by nasze podatki przeznaczano na inicjatywy jawnie uderzające w naszą wiarę” – głosi petycja.

Festiwal kultury niezależnej „Underground/Independent” w Białymstoku ma w tym roku 20. edycję. Jak podaje PAP „Wśród opisów filmów, które znalazły się w programie i są oprotestowywane można przeczytać, że np. „Ave Satan?” to film, który „bez uprzedzeń przedstawia jeden z najbardziej kontrowersyjnych i zagadkowych ruchów religijnych w historii USA, który skupia dziś ponad 100 tys. członków”.

A oto fragment wypowiedzi jednego z satanistów w tym mocno propagandowym filmie: „– Czułem się winny; zastanawiałem się, co zrobiłem. Wtedy uświadomiłem sobie, że blokuje nas kościół katolicki, który przez lata ukrywał w Bostonie gwałty na dzieciach, przenosił księży pedofilów z miejsca na miejsce i to tuszował, pozwalając im dalej krzywdzić najmłodszych. I oni za cel wzięli sobie powiadomienie świata, że nasze działanie jest grzeszne?! Wtedy tak naprawdę zostałem satanistą” – mówi jeden z bohaterów filmu.

Ciekawe, czy satanizm to docelowy „level” rodzimych przeciwników Kościoła spod znaku „tęczy” i KOD?

Źródło: PAP

REKLAMA