Ujawniamy lewackie absurdy: „Kręcą wielki skandal w internecie” [VIDEO]

Konrad Smuniewski. Foto: YouTube/Konrad Smuniewski
Konrad Smuniewski. Foto: YouTube/Konrad Smuniewski
REKLAMA

Konrad Smuniewski omówił powszechne lewackie absurdy. Zwrócił uwagę m.in. na podejście do religii jak również na ocenę inteligencji uzależnioną wyłącznie od wyznawanych poglądów.

Konrad Smuniewski zaczyna wyliczać lewackie absurdy od podejścia do religii.

Wszyscy znamy różne osoby, które nie wierzą w Boga, nie są katolikami, a idą do kościoła i się kłócą o to, że „jak to, przecież za darmo wszystko powinno być” no i „jak to nie mogą być chrzestnymi”. Przecież chcą i to jest dla nich najważniejsze. I kręcą wielki skandal w Internecie, że „ksiądz kazał mi się wyspowiadać” – mówi Smuniewski.

REKLAMA

Skoro nie jesteś katolikiem, to po co chcesz zostać chrzestnym? Bycie chrzestnym oznacza wspieranie duchowego i moralnego dziecka – tłumaczy.

Zwraca także uwagę, że młodzi lewacy nie pójdą w tym samym celu do synagogi albo meczetu, bo… nie są muzułmanami ani żydami. Jednocześnie nie mają takiego dylematu w przypadku chrześcijaństwa.

Inna sprawa, to uznawanie kogoś za inteligentnego lub głupiego. Jak zauważa Smuniewski, zależy to jedynie od zgodności z poglądami lewaka.

Może ktoś nie potrafi pisać po polsku, znać około 300 słów, posługiwać się tak „płynnie” językiem polskim, że nie potrafią odmieniać, itd. Ale jeśli ma te same poglądy, to jest super inteligentna osoba. Ale jeśli jest oczytany, zna kilka języków obcych, zwiedził pół świata, to jest „debilem”, „idiotą” […] tylko dlatego, że nie podziela ich poglądów – wylicza Smuniewski.

Podkreśla też, że „wiedza nie ma nic wspólnego z poglądami”.

REKLAMA