[WIDEO] „Rywal rzucił się na mnie jak bydlak”. Pierwsza zawodowa porażka Kownackiego

Adam Kownacki po pierwszej porażce w zawodowej karierze. Fot.: Facebook
Adam Kownacki po pierwszej porażce w zawodowej karierze. Fot.: Facebook

Adam Kownacki przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Robertem Heleniusem na gali bokserskiej w Nowym Jorku. Pojedynek Polaka z Finem był eliminatorem do walki o mistrzostwo świata WBA w wadze ciężkiej. To pierwsza porażka Kownackiego na zawodowych ringach.

– To nie była moja noc. Wszystko zaczęło się, kiedy zainkasowałem cios z prawej ręki. Podparłem się na kolanie, a sędzia zinterpretował to jako poślizgnięcie. Jednak już byłem trochę zamroczony. Potem rywal rzucił się na mnie jak bydlak i dokończył dzieła zniszczenia– przyznał pochodzący z Łomży bokser.

Polak spokojnie zaczął pojedynek przebijając się przez obronę rywala, który próbował wykorzystywać przewagę wzrostu i walczyć w dystansie. „Babyface” z Polski, niesiony dopingiem rodaków, w drugim starciu ruszył do bardziej zdecydowanych ataków. Rywal jednak nie pozostawał dłużny i kibice oglądali efektowne wymiany. Obaj dżentelmeni zainkasowali po kilka ciosów.

W trzeciej rundzie Polak zmienił taktykę i wyprowadził kilka skutecznych uderzeń na korpus. Helenius wyraźnie je odczuł, zaczął ciężej oddychać.

W czwartej rundzie Fin odzyskał jednak panowanie nad sytuacja i niepodziewanie czysto trafił Kownackiego, a ten przyklęknął. Sędzia nie potraktował tego jako nokdaunu.

Helenius zwietrzył swoją szansę i ponownie posłał Polaka na deski. Tym razem arbiter liczył Kownackiego, który był wyraźnie zamroczony. Po wznowieniu pojedynku Helenius zasypał Polaka gradem ciosów i sędzia przerwał walkę.

Kownacki, który 27 marca skończy 31 lat, poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze (20 wygranych). Pojedynek w Nowym Jorku był oficjalnym eliminatorem do walki o mistrzostwo świata federacji WBA w wadze ciężkiej. Tytuł ten, podobnie jak pasy IBF i WBO, należy do Brytyjczyka Anthony’ego Joshui, który 20 czerwca w Londynie zmierzy się z Bułgarem Kubratem Pulewem.

Tak wyglądały decydujące momenty pojedynku Kownacki – Helenius:

JAM/PAP

4 KOMENTARZE

  1. To straszne! Jak ten rywal mógł się na niego tak rzucić! No bydlak, normalnie! Skandal!
    Niech się bokserek poskarży jeszcze w prasie kobiecej…
    Pobił biednego chłopczyka. A ten przyszedł na ring wiersze deklamować…

  2. Fizjologii nie przeskoczysz. W końcu tłuszcz dostał zasłużone lanie.. szkoda, qrde, kibicowałem mu od dawna.

  3. Nadział się jak Szpilka u Wildera. Dobrze, że to nie był Wilder. Z takim chaosem i odpornością na naukę powinien już zakończyć, bo skończy z głową jak Ali.

Comments are closed.