Kurski przestaje być prezesem TVP tylko na chwilę? Szokujący plan PiS. Duda niezadowolony

odwołanie Kurskiego Jacek Kurski fot. PAP
Jacek Kurski fot. PAP
REKLAMA

Jacek Kurski dziś przestanie być prezesem TVP. Odwołano go w korespondencyjnym głosowaniu Rady Mediów Narodowych. Jednak możliwe, że to tylko chwilowe „poświęcenie” kontrowersyjnego prezesa telewizji reżimowej. Bardzo bowiem możliwe, że już w maju powróci na swoje stanowisko.

Prezydent Duda żądał zmiany na stanowisku szefa TVP. Uważał, że Jacek Kurski wyśmiewa jego oraz pierwszą damę. Za mało także miał robić, by dbać o ich wizerunek. Odwołanie Kurskiego było warunkiem dla złożenia podpisu pod projektem o 10 miliardach na media reżimowe.

W końcu przystano na warunki prezydenta. Jacek Kurski w wyniku głosowania traci stanowisko. Jak jednak podaje „Super Express”, bardzo możliwe, że nie na długo.

REKLAMA

Choć politycy PiS dobrze oceniają prezesurę Jacka Kurskiego, to jednak musiał odejść. Wszystko po tym, jak prezydent postawił swój warunek: podpisze ustawę o przekazaniu dwóch miliardów złotych na Telewizję Polską tylko wtedy, jeśli pracę straci prezes telewizji publicznej Jacek Kurski. Dziś oficjalnie zapadnie decyzja w tej sprawie po korespondencyjnym głosowaniu Rady Mediów Narodowych, a wśród osób wymienianych na następcę Kurskiego pojawiają się m.in. członek zarządu TVP Mateusz Matyszkowicz (39 l.), Lech Jaworski (54 l.), którego ma forsować Jarosław Gowin (59 l.) oraz Małgorzata Raczyńska (64 l.) – podaje SE.

Z wielką niecierpliwością czeka na wynik wyborów prezydenckich. Jeśli Andrzej Duda przegra, wtedy kwestia prezesury TVP będzie dla Kurskiego otwarta. Kto potrafi lepiej robić telewizję i dbać o właściwy przekaz niż „Kura”? – mówi gazecie „ważny polityk PiS”.

Oceniam Jacka Kurskiego jako świetnego fachowca i sądzę, że ma szansę powrotu na stanowisko prezesa telewizji publicznej czy na inne ważne funkcje w mediach. Jacek to człowiek z olbrzymim potencjałem, jest ciągle młody, ma ogromną wiedzę i doświadczenie. Swojej aktywności w obszarze mediów na pewno nie zakończy. Ma też twardy charakter i na pewno się nad sobą teraz nie użala – ocenia poseł Marek Ast.

Źródło: se.pl

REKLAMA