Koronawirus wykończy branżę kurierską? Pierwsze zmiany w Polsce

koronawirus/Kurier/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Kurier/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
REKLAMA

Na całym świecie rośnie liczba zarażonych i objętych kwarantanną domową z powodu wirusa z Wuhan. Koronawirus już zaczyna wymuszać zmiany w funkcjonowaniu rynku kurierskiego. Jeśli adres, pod który jest nadana paczka, jest objęty kwarantanną, wówczas kurier może nie dostarczyć przesyłki.

Jak informuje portal bezprawnik.pl, kurierzy już proszą o potwierdzenie, czy adres docelowy znajduje się w obszarze objętym kwarantanną. Na razie są to nieoficjalne ruchy jednej z firm kurierskich. Wiele wskazuje jednak na to, że podobnie zaczną postępować także inne podmioty. Zwłaszcza, że z dnia na dzień liczba osób objętych kwarantanną będzie rosła, a koronawirus łatwo się rozprzestrzenia.

Poddane kwarantannie domowej są osoby, które mogły mieć kontakt z zarażonym koronawirusem. Zazwyczaj trwa ona 14 dni i obejmuje całkowity zakaz wychodzenia z domu. Jeśli jednak osoba poddana kwarantannie nie zrobiła zapasów na taki okres, wówczas powinna zwrócić się o pomoc do bliskich czy sąsiadów. Należy jednak pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa – w tym o co najmniej półtorametrowej odległości.

REKLAMA

Dobrym pomysłem nie jest natomiast zamawianie zakupów doręczanych przez kuriera. Doręczyciel przesyłek styka się bowiem z wieloma ludźmi dziennie. Kurier zarażony koronawirusem mógłby więc w bardzo szybkim tempie zakazić kolejne osoby. Już teraz jedna z firm w Polsce żąda od klientów informacji czy adres jest w obszarze kwarantanny.

Już tydzień temu Reuters informował, że firmy kurierskie UPS i FedEx ostrzegają przed problemami, które w branży może powodować koronawirus. Na razie najbardziej widoczne jest to w Chinach i we Włoszech. Epidemia jednak się rozszerza, a branża kurierska spowalnia.

Źródło: bezprawnik.pl

REKLAMA