Skandaliczne słowa prezydenta Poznania. Jaśkowiak zakpił z katolików

Jacek Jaśkowiak - prezydent Poznania. / Źródło: Twiiter/Poznań
Jacek Jaśkowiak - prezydent Poznania. / Źródło: Twiiter

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak na antenie TVN24 odniósł się do sytuacji związanej z koronawirusem. Jego skandaliczne słowa dotyczyły zgonu pacjentki z Poznania. Przy okazji Jaśkowiak uderzył także w Kościół.

Osoba, która została zarażona, zaraziła również męża i zaraziła również córkę. I to była osoba bardzo wierząca. Ona krótko przed tym jeszcze była na pielgrzymce, jej mąż był szafarzem, udzielał Komunii. To jest bardzo wierząca rodzina i to pokazuje też, że ta modlitwa czy wiara ona nie chroni przed zarażeniem – mówił Jaśkowiak na antenie TVN24.

Internauci byli oburzeni tymi słowami. „A nie mógł pan prezydent po prostu złożyć kondolencji rodzinie i wyrazić ubolewanie…” – napisała dziennikarka Dominika Cosic.

„Pana Jaśkowiaka natomiast odpowiedzialne stanowisko nie uchroniło przed głupotą i chamstwem” – czytamy.

„Jaśkowiak wpisuje się w poetykę sowieckiego kosmonauty, który wyleciawszy na orbitę okołoziemską melduje: „Boga tu nie widzę.” Nie, prezydencie. Wiara nie chroni przed śmiercią doczesną. Chroni przed śmiercią wieczną” – skwitował internauta.

„I tylko Poznania żal…” – czytamy.

„Widać kto położył łapska na Poznaniu. POKO-PZPR zawsze znajdzie pretekst by skrytykować kościół katolicki” – dodał internauta.

„Podłe zagrywki. Czy Jaśkowiak będzie ujawniał stosunek do religii kolejnych ofiar koronawirusa?” – zastanawiał się użytkownik Twittera.

„Wojujący ateizm. Jak wmieszać atak na wiarę w informacji o chorobie” – czytamy.

„Taki jaskowiak, piewca zepsucia i zwyrodnień, chyba sobie wyobraża że jest tak specjalny, że Bóg musi mu cokolwiek udowadniać” – napisał jeden z internautów.

„Pan Jaskowiak nie wie, że ludzie wierzący też umierają” – czytamy.

„To człek nikczemny, trudno uwierzyć by mieszkańcy Poznania afirmowali coś takiego. Stygmatyzowanie ofiary epidemii i jej rodziny to jest po prostu podłość. Do tego widać, że tego notabla interesują szczególnie poglądy pacjentów. Ciekawe, co za ludzie mu przekazują takie dane..” – dodał kolejny użytkownik.

Walka z Kościołem pod pretekstem zwalczania epidemii

Nie tylko prezydent Poznania postanowił wykorzystać koronawirusa do walki z Kościołem. Środowiska lewicowe i antyklerykalne nawołują także do zamykania kościołów w obliczu epidemii. Niektórzy biskupi, ulegając presji, zarządzają również przyjmowanie Komunii Świętej na rękę. Podejmowanie takich decyzji mocno skomentował m.in. Wojciech Cejrowski.

„#Komunia Święta “na rękę” (świętokradztwo!) to gwarancja szerzenia zarazy. Na dłoniach wirusa mają wszyscy w kościele (z klamek, z windy, z tramwaju), a w ustach wirusa mają tylko chorzy. Najbezpieczniej do ust i na klęczkach – nie dmuchamy księdzu w twarz” – napisał na Facebooku publicysta.

Do szerzenia antykościelnej propagandy pod pretekstem walki z epidemią odniósł się także prof. Jacek Bartyzel. Jego zdaniem „cele, które anty-kościół chce zrealizować wzniecając i wykorzystując obecną histerię są jasne”. Profesor uważa bowiem, że są one następujące:

„1. Utwierdzić jeszcze mocniej, w dużej mierze już istniejącą sytuację, w której Lewiatan, jako wytwór i narzędzie technologicznej racjonalności, panuje bezwzględnie również nad Kościołem, tak samo jak chodziłoby o jakąkolwiek instytucję świecką.

2. Wdrukować w podświadomość zbiorową automatyczne skojarzenie Kościoła, Mszy, Komunii św. etc., ze śmiertelnym zagrożeniem, na tej samej zasadzie, co prowadzona od dawna kampania antypedofilska. Zmanipulowane ofiary tego działania mają reagować na bodziec tak samo, jak w tamtym przypadku: Kościół? Uwaga, gwałcą dzieci – Kościół? Uwaga, można się zarazić” – napisał historyk.

Źródła: TVN24/Twitter/Facebook

Comments are closed.