Policja będzie monitorowała ile osób jedzie w prywatnym samochodzie

Policja. Foto: PAP
Policja. Foto: PAP

Rozporządzenie wydane przez Ministra Zdrowia nie reguluje dopuszczalnej maksymalnej liczby osób podróżujących samochodami prywatnymi, ale policja będzie to monitorowała – powiedział w środę minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

„Przemieszczanie się prywatnymi samochodami osobowymi nie jest zabronione. Rozporządzenie Ministra Zdrowia nakłada na nas obowiązek egzekwowania liczby pasażerów w publicznych środkach transportu zbiorowego. (…) aczkolwiek będziemy monitorowali tę sprawę (liczby osób w samochodach osobowych – PAP) i przekazywali ewentualne rekomendacje Ministrowi zdrowia” – powiedział Kamiński.

Podkreślił, że rząd oraz służby muszą działać adekwatnie do pojawiających się zagrożeń. „Będziemy korygować nasze decyzje i przepisy w zależności od potrzeb” – powiedział, dodając, że jeżeli minister zdrowia uzna, że coś należy doprecyzować (w przepisach – PAP), to to uczyni. (PAP)

6 KOMENTARZE

  1. Ciekawe kiedy będą się wypytywać ludzi ile kg kupy zrobili przez ostatni tydzień ? Inwigilacja i totalniactwo lvl hard.

  2. ▌▌Pieszo, na świeżym powietrzu, choćby na pustkowiu czy w lesie, rząd zezwolił iść „razem” maksymalnie DWÓM osobom — pod warunkiem, że utrzymują dystans DWÓCH METRÓW od siebie! Ale w samochodzie, w zamkniętej kabinie? Do maksimum ładowności? Ależ proszę bardzo!

    Jeden wielki pic i takie też będą tego efekty.

    .

    ▌▌Wg obecnej wiedzy na każdą JEDNĄ osobę przechodzącą podawane za „klasyczne” (błędnie) objawy „chinki” przypada około 30 (TRZYDZIESTU) osób chorujących lekko, „nieklasycznie” (znów błędnie) lub w ogóle bez jakichkolwiek objawów chorobowych — roznoszących epidemię dalej, łatwo jak grypę. Które też trzebaby wszystkie zamknąć co do jednej (Tylko precyzyjnie! Nie na podstawie jakiegoś typowania, ale milionów szybkich i pewnych testów!), bo inaczej izolowanie wybranych i tak nie ma większego sensu — na wolności i tak pozostaje ogromna liczba roznosicieli.

    W przeciwnym razie (czyli jak obecnie) przymusowa kwarantanna przypomina łapanie wiatru do worka — takie też przynosi rezultaty, a nieudolność rządzących jest pokrywana propagandą, że w ogóle coś robimy i to w dodatku z pełnym przekonaniem!

    .

    • Jak piszesz o babach (trzebaby) zamiast o tym co trzeba by, to zwracam ci (specjalnie piszę z małej litery mały kaziu) uwagę iż po słowie „chinka” zapomniałeś nawias ze słowem błędnie.

Comments are closed.