Koronawirus sieje spustoszenie we Włoszech. Nastąpił drugi najwyższy dobowy skok zachorowań

Szpital Ponte San Piero w Bergamo. Siłownia szpitalna przerobiona na tymczasową izbę pogrzebową.
Szpital Ponte San Piero w Bergamo. Siłownia szpitalna przerobiona na tymczasową izbę pogrzebową. (Fot. PAP/Abaca)

W ciągu ostatniej doby we Włoszech odnotowano 6153 nowych przypadków zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. To drugi najwyższy dobowy przyrost w trakcie pandemii. Zmarły 662 osoby. Trwa dramat na Półwyspie Apenińskim.

Liczba zmarłych z powodu Covid-19 w Italii wzrosła do 8165. Od początku zdiagnozowano łącznie 80 539 zakażeń SARS-CoV-2.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że już jutro pod względem liczby zakażeń Włosi wyprzedzą Chiny, które dotychczas pandemia koronawirusa dotknęła najbardziej. Odnotowano tam łącznie 81 285 przypadków zakażeń (+67 ostatniej doby).

Spośród chorych we Włoszech 10 361 osoby wyzdrowiały. Obecnie cierpiących na Covid-19 jest ponad 62 tys. ludzi. Stan ok. 3,5 tys. uznaje się za krytyczny.

Od 20 marca dzień w dzień z powodu koronawirusa umiera we Włoszech co najmniej 600 osób.

Po kilku dniach spadków nowych przypadków zakażeń, znów mamy ogromny przyrost. 6153 pozytywne wyniki w ciągu doby to drugi najwyższy wynik w trakcie pandemii (największy dobowy przyrost 21 marca – 6557).

AKTUALIZACJA: Włoskie media zwracają uwagę, że raport Obrony Cywilnej nie uwzględnił 50 zgonów z regionu Piemont. To by oznaczało, że liczba zmarłych w ciągu doby wynosi 712, a całkowita 8215.

„Jesteśmy jak na wojnie”

W Bergamo, epicentrum epidemii koronawirusa we Włoszech, „przekreślone zostały całe pokolenia” – powiedział burmistrz tego miasta Giorgio Gori w wywiadzie dla dziennika „La Stampa”. „Jesteśmy jak na wojnie” – dodał mówiąc o skutkach epidemii.

„Uważamy, że wprowadzenie nowych, odważnych, restrykcyjnych kroków może być jedynym rozwiązaniem w tragedii, która dzisiaj zdaje się nie mieć końca” – mówił w rozmowie z gazetą Gori. Więcej w TYM miejscu.

Wirus zmutował?

Z kolei dziennik „Corriere della Sera” pisał ostatnio, że nie wiadomo, dlaczego akurat Lombardia została tak gwałtownie zaatakowana przez wirusa. I z jakiego powodu wskaźnik śmiertelności na Covid-19 jest tam wyjątkowo wysoki.

„W Lombardii faktyczna liczba zakażonych koronawirusem może być dziesięć razy wyższa od tej oficjalnej, bo ten bilans nie uwzględnia osób bez objawów lub z lekkimi dolegliwościami” – to jedna z hipotez przedstawionych przez gazetę.

„W Lombardii dzieje się coś, czego nie rozumiemy. Hipotezy mogą być różne, a jedna z nich jest taka, że wirus mógł ulec mutacji” – cytuje wirusolog Ilarię Capuę włoski dziennik. Capua nie jest odosobniona w tych przypuszczeniach. Więcej na ten temat TUTAJ.

Włochy. Makabryczna seria w jednym z klasztorów. Nie żyje 14 zakonników