Posłowie posyłają ludzi do pracy, na wybory i egzaminy, a sami BOJĄ SIĘ przyjechać do Sejmu

Jarosław Kaczyński. Foto: PAP
Jarosław Kaczyński. Foto: PAP

Sejm zajmie się dziś zmianami w regulaminie izby. Wielu parlamentarzystów w ogóle nie pojawi się na Wiejskiej. W niektórych klubach zabraknie nawet 1/3 posłów. Boją się koronawirusa – napisał Kamil Dziubka na „Onecie”. Tymczasem wielu z tych posłów nie ma obaw, by posyłać ludzi na wybory 10 maja czy przeprowadzać egzaminy szkolne.

Dziś, tj. w czwartek 26 marca 2020 r., po południu Sejm ma uchwalić zmiany w regulaminie. Chodzi o umożliwienie zdalnych posiedzeń oraz głosowań. Bez tego wszelkie decyzje podjęte w ten sposób byłyby nielegalne. Oczywiście, wystarczyłoby ogłosić – w praktyce obowiązujący – stan nadzwyczajny i nie byłoby problemu. Niestety, posłowie PiS i rząd bronią się przed tym rękami i nogami, przekładając swoje dobro nad dobro społeczne.

Dodatkowo okazało się, że wielu posłów nie przybędzie do pracy, by wypełnić swój obowiązek.

Opozycja

Około 10-15 osób nie będzie. To są osoby, które przeszły choroby onkologiczne, są po chemioterapii, albo mają partnerów, którzy są chorzy – powiedział Krzysztof Gawkowski, szef 49-osobowego klubu Lewicy.

Jeśli ktoś jest w ciąży, to oczywiście też się nie pojawi – dodał, choć wiadomo już, że matka nie zaraża swojego nienarodzonego dziecka koronawirusem.

Uważamy, że PO bierze odpowiedzialność za każdą osobę, która w trakcie tego posiedzenia zarazi się koronawirusem. To, co zrobili Borys Budka i Małgorzata Kidawa-Błońska, jest działaniem antypaństwowym – przekonuje.

Z kolei Borys Budka z PO stwierdził, że „jak ktoś nie chce wypełniać mandatu posła i senatora, niech zrezygnuje”.

Jarosław Kaczyński mówi: „Idźcie na wybory”. I ten sam Kaczyński boi się przyjść do Sejmu – podkreślił.

Jak dowiedział się onet.pl, także z tego ugrupowania wielu posłów nie przybędzie. Może to być nawet jedna czwarta.

Na pewno okrojony będzie skład PSL-Koalicja Polska. Agnieszka Ścigaj i Władysław Teofil Bartoszewski przebywają bowiem na kwarantannie.

Z naszych szacunków wynika, że nie będzie około 1/3 posłów – mówi rzecznik PSL Miłosz Motyka. – Oprócz dwójki osób przebywających w kwarantannie, nie przyjadą ci, którzy są w grupie szczególnie narażonej na konsekwencje ewentualnego zakażenia. To ludzie starsi i ci, którzy chorują przewlekle – dodaje.

Nieobecni z PiS

Nie wiadomo jeszcze, ilu nieobecnych będzie z PiS.

Wiadomo, że koronawirusa wykryto u dwóch posłów PiS: ministra środowiska Michała Wosia i posła z Podhala Edwarda Siarki. Nieoficjalnie wiadomo, że przynajmniej kilkoro innych posłów przebywa na kwarantannie. Wśród nich są także ci, którzy kontaktowali się z wymienioną dwójką – podaje onet.pl.

Kwarantanną jest również objęty minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Źródło: onet.pl

5 KOMENTARZE

  1. Jest jak w filmie ‚2012’ … politycy ratują tyłki swoje i swoich rodzin, a cała reszta plebsu ma być mięsem armatnim.

  2. Mam nadzieję, że kiedy już zapanuje normalność, będę Głównym Inspektorem Kulturalno- Oświatowym obozów pracy przymusowej dla polityków i urzędników. Zobowiązuję się pełnić swoją funkcję z nadzwyczajnym zaangażowaniem i absolutnie za darmo! Mogę nawet dopłacać!

  3. Bo oni są już dawno gorsi od tego wirusa wszystko w tym kraju zniszczyli sprzedali a z narodu zrobili wrogów jeden polak z drugim ma się pozabijać zamiast razem tak jak kiedyś się trzymać i pomagać no ale ci złodzieje zrobili z tego narodu niewolników wolności a oni sobie celebrują za kase tych biedaków i tylko dzwigają podatki zusy i inne a biedzie jeszcze kredyty proponują żeby im te pieniądze też wytargać dno nie ludzie przez tych pierdzistołków mamy dziś co mamy nic wszystko zagraniczne a co polskie to i tak pracuje na zachodnią gospodarkę kraj widmo i propagandy głupoty wolność po polsku do kasy wszyscy a jak przychodzi wojna to walizki z kasą w dłoń i w nogi albo do piwnicy i nas niema zdalnie rządzą teraz nawet kase będą zdalnie łojić

  4. ▌▌

    ● „Po katastrofie w Czarnobylu władze zapewniały społeczeństwo, że możemy spokojnie jeść warzywa i owoce. W tym samym czasie jednak wycofano warzywa ze stołówek i restauracji rządowych. Szef kancelarii sejmu Maciej Wirowski poinformował pod koniec czerwca posłów: «Wydałem polecenie ograniczenia podawania jarzyn w restauracji sejmowej w maju i w I. połowie czerwca, bo nie mogliśmy zapewnić dostaw jarzyn spod folii».” — „NAI” nr 84, 1986.

    ● „Lekarze — po katastrofie w Czarnobylu — opracowali dietę popromienną. Nie opublikowano jej z uwagi na to, że połowy zalecanych produktów i tak nie ma w ogóle na rynku.” — „Mała Polska” nr 22, 1986.

    ● „«Czy chcesz ewakuować się z zakładem pracy małżonka, czy własnym?» — ankietę z takim pytaniem dano do wypełnienia pracownikom krakowskich zakładów.” — „Tygodnik Mazowsze” nr 68, 1983.

    .

Comments are closed.