SZOK! Resocjalizacja się nie powiodła? Zabił matkę, a po 24 latach córkę

Foto: Pixabay
REKLAMA

Wstrząsająca zbrodnia w Arkansas budzi liczne pytania. Zbrodniarz, po wyjściu po latach na wolność, zamordował córkę swojej ofiary.

Ta historia to gotowy scenariusz thrillera. Więzień po opuszczeniu miejsca odosobnienia postanowił dokończyć dzieła i zabić córkę kobiety, za której morderstwo poszedł za kraty.

Policjanci z Horseshoe Lake w Arkansas otrzymali sygnał alarmowy z jednej z rezydencji. Gdy przybyli na miejsce, było już za późno.

REKLAMA

W domu znaleźli zamordowaną Marthę McKay. Jednak ciało 63-latki nie było jedynym, na co natknęli się przeszukujący dom.

Okazało się, że w budynku wciąż ukrywał się morderca. 39-letni Travis Santay Lewis podczas, przeszukania domu, przyczaił się na piętrze.

Gdy funkcjonariusze zbliżyli się do jego kryjówki, mężczyzna wyskoczył przez okno. Następnie pobiegł do zaparkowanego nieopodal auta.

Samochód jednak nie chciał zapalić, więc morderca zaczął uciekać pieszo. Osaczony przez policję rzucił się do jeziora.

Mężczyzna zniknął pod wodą, ale kilka godzin później odnaleziono jego ciało. Gdy policjanci ustalili personalia 39-latka nie mogli wyjść z szoku.

To właśnie Lewis zabił w tym samym domu, 24 lata wcześniej, matkę Marthy McKay. W trakcie napadu 15-letni wówczas bandyta zastrzelił też jej kuzyna.

Lewis wyszedł z więzienia w 2018 roku. Teraz policja z Crittenden County próbuje teraz ustalić, dlaczego wrócił na miejsce morderstwa i zabił córkę swojej pierwszej ofiary.

Źródło: Super Express

REKLAMA