Pierwszy na świecie przypadek śmierci niemowlęcia w wyniku zakażenia koronawirusem

Niemowlak. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Niemowlak. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

Gubernator stanu Illinois w USA J.B. Pritzker poinformował, że z powodu zakażenia koronawirusem zmarło w tym stanie niemowlę – podał w sobotę „The New York Times”. To pierwszy na świecie przypadek śmierci tak małego dziecka z powodu choroby Covid-19.

„Wiem, jak trudna może być ta wiadomość, szczególnie gdy dotyczy tak małego dziecka – powiedział Pritzker – Przyznam, że jestem tym wstrząśnięty i każdy z nas powinien odczuwać smutek”.

Gubernator Illinois podkreślił również, że zakażenie wirusem „rzadko kończy się śmiercią” wśród dzieci. Dyrektor departamentu zdrowia publicznego w stanie Illinois, dr Ngozi Ezike potwierdził, że „nigdy wcześniej nie doszło do śmierci niemowlęcia z powodu Covid-19″.

„Trwa dochodzenie w celu ustalenia pełnej przyczyny śmierci- powiedział Ezike – Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tego śmiercionośnego wirusa. Jeśli nie po to, aby chronić siebie, to po to, by chronić ludzi wokół nas”.

CNN przypomina, w Chinach był przypadek wywołanej Covid-19 śmierci dziecka, które nie przekroczyło pierwszego roku życia. Natomiast w Nashville w stanie Tennessee stwierdzono niedawno zakażenie koronawirusem u dwumiesięcznego niemowlęcia. Z kolei na Florydzie zakażone jest dziecko, nie mające jeszcze roku.

Jak pisze dziennik „The Hill” Pritzker jest jednym z kilku gubernatorów, którzy krytykują prezydenta USA Donalda Trumpa i rząd federalny za działania w związku z pandemią koronawirusa. „Zejdź z Twittera i rób swoją robotę” – napisał Pritzker na swoim koncie twitterowym.

W całych Stanach Zjednoczonych na Covid-19 zmarło do tej pory ponad 2 tys. osób. Ponad 121 tys. jest zakażonych koronawirusem. (PAP)

2 KOMENTARZE

  1. Umieralność na poziomie 1,65 %. Niby niewiele jak na światowa panikę, ale jednak zawsze to niepotrzebna tragedia.

    • Wciąż źle liczysz. Czemu to ma służyć? Bo służy lekceważeniu zagrożenia.

      Śmiertelność w USA: od 1,80% (fatalnie, prostacko, licząc) do 40,77% (licząc poprawnie, ale tak nie można, gdyż jest to „rachunek otwarty”), 118,3 tys. przypadków nieokreślonych.
      Dla świata: od 4,68% (prostacko licząc) do 17,83% (licząc poprawniej, ale tak na razie nie można), 500 tys. przypadków nieokreślonych.

      Inne wyniki to estymacje przyjmujące bardziej lub mniej trafione przewidywania.
      Bardziej precyzyjny wyniki jest niemożliwy w obecnej chwili, gdyż trzeba mieć reprezentatywną grupę – warunek nie do spełnienia.
      Widać, że dla światowej populacji wynik się zawęża, bo większa próba, ale z pewnością populacje będą różnie reagowały (różne szczepy wirusa, różne dożywienie ludzi, różna opieka zdrowotna, różne reakcje rządów na epidemię, różne geny i w ogóle mnóstwo różnego.)

Comments are closed.