Premier Morawiecki ostrzega: „Nakładamy te ograniczenia na okres najbliższych dwóch tygodni z możliwością kolejnego przedłużenia”

rozporządzenie/Minister Zdrowia Łukasz Szumowski i premier Mateusz Morawiecki. Foto: PAP
Minister Zdrowia Łukasz Szumowski i premier Mateusz Morawiecki. Foto: PAP

Premier Mateusz Morawiecki przedstawiając kolejne rozszerzenia formuły kwarantanny, poinformował, że nakładane są one na okres najbliższych dwóch tygodni. „Z możliwością przedłużenia, jeżeli nie będzie wystarczających efektów prezentowanych przez ekspertów” – podkreślił.

„Chcemy wracać, może już w kwietniu, bardziej do życia gospodarczego, ale to, czy będziemy mogli wrócić w pewnym rygorze sanitarnym do tej quasi-normalności, pół-normalności gospodarczej, zależy od tego, czy w najbliższych 2-3 tygodniach będziemy ściśle przestrzegać tych zasad, które dzisiaj, tutaj nakładamy” – mówił szef rządu.

„Nakładamy je na okres najbliższych dwóch tygodni z możliwością kolejnego przedłużenia, jeżeli nie będzie wystarczających efektów prezentowanych przez ekspertów, specjalistów, epidemiologów, z punktu widzenia przyrostu konkretnych zachorowań w Polsce i ofiar śmiertelnych” – dodał premier.

Morawiecki podkreślił, że „z każdym lekkomyślnym wyjściem z domu, niepotrzebnym wyjściem z domu, pandemia się przedłuża”. „Postawmy opór, postawmy tamę pandemii koronawirusa. Razem możemy to zrobić, ale musimy ściśle przestrzegać zasad dystansu społecznego – to jest jedna, główna, podstawowa zasada, która pozwoli nam zwalczyć tę epidemię” – apelował szef rządu.

PAP

10 KOMENTARZE

  1. bez WPROWADZENIA STANU WYJĄTKOWEGO i konsekwencji takiej decyzji WSZELKIE OGRANICZENIA są Nielegalne….STAN WOJENNY przy tym to pikuś

    • Ładnie to się nazywa deliktem. Nie mogą wprowadzić stanu wyjątkowego, bo wtedy prawdopodobieństwo wygrania wyborów przez p. Dudę w pierwszej turze gwałtownie spada. Jak widać drugiej tury nie są tak pewni jak pierwszej.

  2. Trzeba to jasno przyznać. PiS w swojej perfidii przebił PO. Nie mają kontroli nad sytuacją i muszą uciekać się do najgorszych podłości, po to, by ograniczyć wolności Polaków. Celowo sieją panikę i psychozę, tłumacząc jednocześnie, że te ograniczenia służą naszemu dobru. Jakiemu dobru? Tu chodzi o zniszczenie gospodarki, nałożenie nowych podatków, wzrost bezrobocia i zrujnowanie naszego życia. Najogólniej rzecz ujmując chodzi o to, by z Polski uczynić drugą Wenezuelę.

    • Nie należy rządu posądzać o złą wolę w sytuacji którą można wystarczająco wyjaśnić głupotą.
      Nie chcą drugiej Wenezueli bo w takich sytuacjach grozi wojna domowa i mogą polecieć stołki.
      Z drugiej strony nie chcą konwojów ciężarówek wywożących trupy jak we Włoszech bo również potracą stołki.
      Głupota polega na usiłowaniu utrzymania wpływów zusowo-podatkowych w sytuacji gdy doprowadzi to do milionów ludzi na trawce (bo firmy będą zwalniać) i możliwości następczej rewolucji jak motłoch nie będzie miał za co kupić papu i płacić rachunków za prąd i wodę.

  3. Szomowski jak Nikołaj Jezow, ministerstwo zdrowia jak NKWD, a to co się dzieje w Polsce, przypomina to co w związku Radzieckim w 1937

  4. Jaruzel pęka w grobie ze śmiechu, jak demokratycznie wybrana władza robi z Polaków niewolników, żeby wiedział jak spacyfikować kraj niegroźnym w sumie wirusem to czołgów i wojska na ulicę by nie wysyłał.

Comments are closed.