Bartosz Bocheńczak. Foto: Facebook Bartosz Bocheńczak
Bartosz Bocheńczak. Foto: Facebook Bartosz Bocheńczak
REKLAMA

Polski przedsiębiorca Bartosz Bocheńczak w ostrych słowach skrytykował tzw. tarczą antykryzysową, która w praktyce wspiera wielkie korporacje bankowe. Odpowiada też na socjalistyczną propagandę, jakoby przedsiębiorcy chcieli od rządu pieniędzy.

Mikroprzedsiębiorca, który zatrudnia do 9 osób, jego nie będzie stać na ten ZUS i dali mu ulgę. Ale jak jest przedsiębiorca, który ma powyżej 9 osób, to on musi mieć gdzieś rezerwy, żeby płacić tym pracownikom i wypłacać bardzo elegancko ZUS. Straszne – powiedział przedsiębiorca.

Zwraca też uwagę, że w ramach tzw. tarczy rząd przygotował „zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych, PCC, umowy-pożyczki zawieranej do dnia 31 sierpnia 2020 roku”. Wyśmiał to jako „dobrodziejstwo tego roku”.

REKLAMA

Mało kto w ogóle skorzysta na tej pomocy. A szczytem hipokryzji – to mnie już zwaliło z nóg, jest to policzek dla tych przedsiębiorców – to jest punkt „mikropożyczki do 5 tys. zł”. Proszę państwa, mikropożyczki do 5 tys. zł. Kto z tego utrzyma swoją firmę przez 3 miesiące? – pyta.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Panie Premierze Morawiecki, polscy przedsiębiorcy nie potrzebują od was ani złotówki, nie chcemy dostawać żadnych mikropożyczek, które naprawdę nas obrażają. My potrzebujemy jednego od pana. Na czas kryzysu żeby pan nie łupił Polaków z ich podatków, z ich ZUS-ów, z innych danin które należy łożyć na państwo, w czasie kiedy nie zarabiamy. W czasie, kiedy jest kryzys. Polscy przedsiębiorcy potrzebują zderegulowania pewnych rzeczy. Polscy przedsiębiorcy nie są żebrakami żeby od pana i od pańskiego rządu tutaj się korzyli, i żądali od was nie wiadomo jakich pieniędzy – stwierdził Bartosz Bocheńczak.

REKLAMA