Francuzi przerabiają chłodnie na kostnice. „Może pomieścić nawet tysiąc trumien”

Hurtownia w Rungis Fot. Wikimedia

Położone 7 km na południe od Paryża, Rungis to jedna z największych w Europie giełd żywności. Obroty tej giełdy towarowej to 9 miliardów euro. To główne miejsce zaopatrzenia hurtowni dla całego regionu paryskiego.

Hale i chłodnie zajmują tu 234 hektary. Władze w ub. środę 1 kwietnia zarekwirowały jedną z takich chłodni na kostnicę. Ma ona pomieścić od 800 do 1000 trumien i ich ewentualnych lokatorów.

Decyzję o rekwizycji chłodni podjął prefekt Ile-de-France na podstawie przepisów o „obronie i bezpieczeństwie”. Wzrost liczby zgonów związanych z koronawirusem Covid-19 zakorkował tradycyjnie używane kostnice firm pogrzebowych.

Przerabianie magazynu na kostnicę rozpoczęło się już w czwartek 3 kwietnia. Zarekwirowana hala jest odizolowana od innych magazynów. Na reszcie obiektów nadal trwa hurtowy handel rybami, mięsem, owocami, czy warzywami.

Pierwsze trumny w Rungis pojawiły się w piątek 3 kwietnia. Rodziny będą mogły wejść do budynku, by pożegnać najbliższych od poniedziałku 6 kwietnia. Prefektura uważa, że taka decyzja była konieczna, bo wysoka liczba zgonów może się jeszcze we Francji utrzymywać przez kilka tygodni.

Region paryski, czyli Ile-de-France jest obecnie regionem najbardziej dotkniętym epidemią koronawirusa. Trzeba dodać, że takie rozwiązanie nie jest tu testowane po raz pierwszy. Podczas fali upałów latem 2003 r., która okazała się „mordercą” seniorów, zrobiono to samo. Wtedy jedną z chłodni Rungis o powierzchni 4000 m2 zamieniono na prowizoryczną kostnicę o pojemności 700 trumien.

Przed rekwizycją chłodni obecnie, w kilku departamentach stołecznych musiano już użyć środków prowizorycznych. 26 marca na podwórzach szpitali w Créteil i w Villeneuve-Saint-Georges (Val-de-Marne) pojawiły się chłodnie „mobilne”. W Val-d’Oise też pojawiła się „mobilna kostnica” na zamówienie szpitala w Argenteuil.

Un entrepôt de Rungis réquisitionné par la préfecture et transformé en morgue temporaire

 

Źródło: Le Parisien/ Valeurs Actuelles/ FL24.net