Morawiecki zdradził, kiedy rząd przewiduje szczyt epidemii w Polsce. To będzie długi kryzys

rząd/wprowadzanie obostrzeń/epidemia koronawirusa
Premier Mateusz Morawiecki i koronawirus - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikmedia: Kancelaria Premiera/Pixabay

Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami – gdzieś w maju, czerwcu; na tym etapie rozwoju koronawirusa wiemy, że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie – mówił w poniedziałek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu podczas poniedziałkowego posiedzenia Sejmu przedstawił informację na temat sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.

Podczas wystąpienie zwracał uwagę, że dla wielu rodaków wieści z całego świata i z Polski są powodem ogromnej troski. „Tak dzieje się we wszystkich polskich domach” – mówił.

Podkreślał, że rząd robi wszystko, co służy ograniczaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. „Sytuacja, szczególnie w Europie Zachodniej powoduje, że mamy w sobie bardzo wiele niepokoju. Widzimy w jaki sposób przyrasta liczba zachorowań w Europie Zachodniej; widzimy, że te przyrosty są bardzo szybkie” – mówił.

Morawiecki mówił, że światowi eksperci zwracają uwagę, iż modelowanie rozwoju dalszej sytuacji związanej z epidemią jest obarczone ogromnym marginesem błędu.

„Spodziewamy się że szczyt zachorowań jest przed nami – gdzieś w maju, czerwcu. Chcemy do tego czasu ograniczyć liczbę zachorowań, a w szczególności wywłaszczać krzywą zachorowań” – oświadczył premier.

To bardzo zła wiadomość. Oznacza, że rząd spodziewa się, że epidemia koronawirusa będzie trwała w Polsce dłużej niż zakładano to jeszcze dwa tygodnie temu. Zdaniem epidemiologów epidemia wygasa mniej więcej tyle od szczytu ile rosła. Szczyt w maju, czerwcu oznacza, że zaraza wygaśnie w okolicach września. Jednak niektórzy już zapowiadają nową falę zakażeń na jesieni.

Źródło: PAP

21 KOMENTARZE

    • Za takie słowa hołota powinni pociągać do odpowiedzialności karnej, i to bez wzgledu na którą partię plujesz.
      Ludzie, gdzie WASZA KULTURA. ????

      • @Anna
        Przestań już straszyć , a to odpowiedzialnością karna , a to niezgoda bliżej nieokreślonych Polaków…. nie mam nic wspólnego z wyznawcami Maowieckich, powtarzaczami złotych myśli TVP dezInfo etc. Schowaj lamenty w buty, a jak słowo hołota nadaje sie do karania, to sznuruj do sądu po wyrok . Specjalistka od myslozbrodni i mów nienawiści….typowy produkt socjalizmu w wydaniu PIS.

  1. FUNDUSZE CELOWE w roku 2001 stanowiły 48,5% udziału budżetu państwa.
    Są one przeznaczane – w deklaracjach – na, przede wszystkim, niespodziewane wydatki np. te związane ze wszelkimi wydarzeniami niespodziewanymi, jak klęski żywiołowe i ….. ZARAZY.
    Najlepszą formą POMOCY JEST NIEPRZESZKADZANIE.
    Czy ta SOC-ZGRAJA nie może zwolnić z podatków dochodowych wszystkich, a to czego „brakuje” wyrównać środkami z funduszy celowych?
    Nie nie może! Bo, kiedy PIS-u nie było jeszcze przy władzy, to Gliński podenerwowany oświadczył, żeby przestać poruszać temat „fundacji”, bo one pracują dobrze. Pewnie, że dobrze! Dostają przecież pomoc od państwa, podejrzewam, że większość tych funduszy celowych przeznaczana jest na fundacje i inne genialne wynalazki finansujące PRZYWILEJE ŚLACHECKIE (tej współczesnej ślachty kochającej „wolną Polskę”).

  2. szczyt zachorowań zawsze jest wcześniej. wygaszanie trwa 2-4 razy dłużej. Całość trwa 107 do 120 dni , wg. procentowego spadku zachorowań prognozy mówią to samo co w lutym 14 kwietnia. Zatem nie ma on racji.

    • ma rację, epidemii w rzeczywistości nie ma, a na ludzi podatnych działa kontrola umysłu. i ci ludzie przerażeni będą umierać z samego strachu, a uwięzieni w domach, bez powietrza , słońca , spacerów, bez pracy i bez żadnej nadziei , muszą chorować, im dłużej taki stan będzie trwać tym liczniej

  3. PIS zrujnował kraj gospodarczo i dyplomatycznie, aby przykryć dramatyczny stan Polski kombinują jakby tu ludzi zastraszyć jakimś bełkotem o przeziębieniach w sezonie grypowym. Wiedzą doskonale, że rząd będzie musiał wypłacić setki miliardów odszkodowań firmom, dlatego starają się jak najdłużej utrzymywać głupkowate ograniczenia, bo rząd padnie pysk jak wściekli Polacy ruszą na ulice.

    • Zastanów się, co piszesz ….

      Dużo bogatsze kraje od naszego nie dają rady. Trochę powagi.
      Czy Polacy aby się jednoczyć muszą czekać na prawdziwą wojnę ???
      Bo my tylko wtedy mięliśmy zgodny głos w obronie ojczyzny.

  4. Ogromna strata, odszedł z rządu ktoś o BARDZO wyważonych poglądach – JAROSŁAW GOWIN .

    Dlaczego nie ogłosić stany nadzwyczajnego, stan klęski spowoduje upadek gospodarki na długie lata i wszyscy na tym stracimy i to BARDZO DUŻO.

    Piszmy petycje do rządu.

    Po co nam polityczne pyskówki w tym czasie i zawracanie głupimi komentarzami opozycji głowy ludziom odpowiedzialnym, za to co dzieje się w kraju.
    Dajmy IM pracować, dajmy spokój ciągłym pytaniom i „wywoływaniem do tablicy” kilka lub kilkanaście razy w ciągu dnia.

    Proszę o powielanie, niech to dotrze do jak największej liczby naszych zdrowo myslących obywateli.

    • Aniu, na stan wyjątkowy rząd nie ma kasy.
      Nie będzie stanu wyjątkowego właśnie dlatego, chyba że miałby trwać najdłużej ze 2-3 tygodnie ale to w obecnych warunkach mrzonki.
      Epidemia może trwać pół roku-rok-dwa lata.
      Za kilka tygodni miliony pozwalnianych z pracy ludzi (praktycznie cała usługówka i wielu innych) straci środki do życia bo skończą im się oszczędności.
      Wtedy ci ludzie będą głodni i powyłączają im prąd i zapewniam Cię, że wtedy uzbroją się w łomy i butelki z benzyną i ROZNIOSĄ tą władzę.
      A jak władza każe strzelać to najpierw będą zielone ludziki ze wschodu, beżowe ludziki z Zachodu, później motłoch dostanie skądś tam broń, nasza armia czując pismo nosem wymówi posłuszeństwo, a później będą na rynkach szubienice stawiać.
      To są bardzo poważne rzeczy co się teraz dzieje.
      Rozwalenie gospodarki spowoduje znacznie więcej zgonów niż ta cała epidemia, która nie jest niczym niezwykłym.
      Historia zna nieporównywalnie gorsze.

  5. Jeśli będzie jakiś szczyt zachorowań to znaczy że te restrykcje dzisiejsze nic nie dają to po co to wszystko? Rząd robi tubylców w balona? Wirus dobry powód na odebranie resztek wolności i wprowadzanie przymusow o których jeszcze nie powiedzieli.

    • A może wolisz wolność w trumnie ?

      W Chinach zaspawywali drzwi ludziom, którzy nie chcieli się dostosować do drastycznych zasad kwarantanny.

      Może trochę poczytasz o powtórnych zachorowaniach i spustoszeniach w płucach, mózgu i sercu, tych którzy podobno wyzdrowieli.

      • I tak z 8 osób na 10 to przechoruje.
        Tak to działa.
        Bez walki z epidemią nawałnica przejdzie w parę miesięcy a przy walce z epidemią będzie to trwało kilkakrotnie dłużej ale liczba zachorowań się nie zmieni.
        Tej epidemii nie da się zatrzymać, jest na to za późno.
        Można mieć tylko epidemię (i stosy trupów) ale mniej naruszoną gospodarkę albo można robić to co PiS – rozwalić gospodarkę, doprowadzić do zamieszek albo i wojny domowej a epidemię i stosy trupów I TAK mieć, być może nawet i większe.

        • Problem jest poważny, ale zadziwia mnie Wasza pewność swego, jakbyście to wszystko co najmniej przeżyli parę lat temu, a kto wie – żyli na Koronawenus, gdzie takie wydarzenia to chleb powszedni.
          Nie ma tu mądrych, bo wirus jest nowy i ma różne odmiany, nigdzie się jeszcze nic nie zakończyło, a tam gdzie przycichło odbicie może nastąpić w każdym momencie. Chyba najbardziej zapatrzeni jesteście w Chiny, ale skąd taka wiara w wiarygodność informacji stamtąd płynących, to doprawdy nie wiem.
          Epidemiolodzy, wirusolodzy mają różne przewidywania, więc przynajmniej powstrzymajcie się ze swoim osądem.
          Wydaje się, że najrozsądniej byłoby odizolować grupy ryzyka, zorganizować im odpowiednią pomoc, a ludzie w sile wieku i zdrowi niech z umiarem, z głową, na zwolnionych obrotach, ale pracują. Zresztą wiele osób pracuje zdalnie. A są i tacy, którzy pracują niezdalnie i nie mówię tu tylko o branżach najbardziej potrzebnych.
          Owszem, posunięcia rządu budzą spory niepokój, ale już tak nie kraczcie, bo i tak to krakanie nic nie pomoże. Wystarczy od czasu do czasu wspomnieć, nie trzeba co godzinę lamentować.
          Być może niepotrzebnie zabieram głos, bo tym krakaniem być może zajmują się głównie płatni wichrzyciele.

      • co się dzieje u Kitajców? naprawdę nikt z nas nie ma zielonego pojęcia. Nie mają kompletnie żadnej łączności z resztą świata, mają swoje

  6. Na zachodzie spada liczba chorych a w PL dopiero bedzie rosła ???
    Chcą oskubać ludzi z pieniędzy i narzucić jakieś absurdalne prawo (np. obowiązkowe szczepienia , wirtualne pieniądze albo jeszcze coś paskudniejszego)
    Morawiecki przewiduje koniec zachorowań na początek sezonu grypowego ???
    I ponownie cały naród będzie można za mordki chwycić
    Pozdrawiam

  7. to jest epidemia zamordyzmu ktora nigdy nie wygasnie ,za chwile stan wojenny ,pacyfikacja kraju i ludnosci cywilnej ,godz policyjna ,nauka ,zywnosc przez net,szczepienia w domu z sanepidem i policja ,izolacja w obozach fema ,czipowanie w koncu eksterminacja ludnosci na duza skale przez wojska chemiczne.

Comments are closed.