Spacerował z psem i odkrył… szczątki! „Setki fragmentów ludzkich kości. Kilka nienaruszonych szkieletów” [FOTO]

Jeden z mieszkańców Honiatyczek (gm. Werbkowice, woj. lubelskie) wyszedł na spacer z psem i odkrył kości Źródło: WUOZ w Lublinie

Jeden z mieszkańców Honiatyczek (gm. Werbkowice, woj. lubelskie) wybrał się na spacer ze swoim psem. Przez przypadek dokonał ważnego archeologicznego odkrycia.

„Spostrzegawczość jednego z mieszkańców Honiatyczek (gm. Werbkowice, woj. lubelskie) i jego świadomość, co w takiej sytuacji należało zrobić sprawiły, że dokonano ważnego odkrycia archeologicznego” – informuje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie. Mężczyzna, który wyszedł na spacer z psem zauważył na rozoranym polu ludzkie szczątki. Szybko poinformował Komendę Powiatową Policji, a później Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie.

Najpierw działała policja. „Do późnych godzin wieczornych zabezpieczano kości, które następnie zdeponowano w prosektorium do dalszego wyjaśnienia” – podkreśla Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie. W końcu znalezienie ludzkich szczątków może świadczyć o zbrodni. Gdy okazało się, że nie są to żadne współczesne ofiary morderstwa, to do akcji wkroczyli archeolodzy.

Okazało się, że „w sąsiedztwie kości wyoranych przez pług, znajdowały się charakterystyczne, proste w konstrukcji srebrne kabłączki skroniowe, noszone jako kobiece ozdoby głowy w średniowieczu”. Jest to ciekawe ponieważ, jak zaznacza WUOZ w Lublinie, „w grobach średniowiecznych odkrywanych dotychczas w naszym regionie, rzadko zdarzało się wyposażenie grobowe. Tym bardziej interesujący jest najbogatszy, ale i najbardziej niestety zniszczony przez pług, pochówek kobiety”.

Podobne ozdoby do tych, które znaleziono w grobach, znajdywano wcześnie w pochówkach charakterystycznych dla średniowiecznej Rusi Kijowskiej oraz w Skandynawii.

Źródło: polsatnews.pl, Facebook