Kierowcy zarobią na kwarantannie. Niespodziewany ruch ubezpieczycieli samochodów

Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere
Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere

Najwięksi ubezpieczyciele samochodów w USA postanowili zwrócić pieniądze swoim klientom. Z powodu epidemii kierowcy utknęli bowiem w domach i nie korzystają ze swoich aut. Zwroty opiewają w sumie na setki milionów dolarów.

Czwarty co do wielkości ubezpieczyciel samochodów w Stanach Zjednoczonych – Allstate – zapowiedział, że odda swoim klientom łącznie 600 mln dolarów. Zwrot otrzymają także kierowcy korzystający z usług American Family Mutual. Dostaną czeki o łącznej wartości 200 mln dolarów.

Obie firmy ubezpieczeniowe odnotowały radykalny spadek liczby wypadków, co w dobie epidemii nie może dziwić. Ludzie pozostają w domach i nie korzystają ze swoich samochodów. Ekonomiści podkreślają, że refundacje wpłat odbywają się w odpowiednim momencie – miliony gospodarstw domowych w USA odczuwają bowiem finansowe konsekwencje blokady w całym kraju.

Allstate będzie wypłacać klientom pieniądze na dwa sposoby. Ci, którzy są poddani kwarantannie, dostaną pełne zwroty. Pozostali natomiast otrzymają 15 proc. zniżki na składki miesięczne za kwiecień i maj. Obejmą one 18 milionów osób.

Jest to uczciwe, ponieważ mniej jazdy oznacza mniej wypadków – powiedział Tom Wilson, dyrektor generalny Allstate.

Z kolei American Family Mutual wypłaci wszystkim klientom jednorazową refundację.

Ponieważ mniej jeżdżą, to mają też mniej roszczeń. Z tego powodu zasługują na ulgę – podkreśliła dyrektor operacyjna Telisa Yancy.

Ubezpieczyciel, który działa na terenie 19 amerykańskich stanów, oszacował, że w ciągu ostatnich trzech tygodni marca jego klienci przejechali o 40 proc. mniej kilometrów niż zazwyczaj.

Dane pokazują, że ruch pojazdów w całych Stanach Zjednoczonych spadł o 35-40 proc.

– Jest bardzo niewiele firm, które mają możliwość ulżyć koientom, ale firmy ubezpieczeniowe są zdecydowanie jednymi z nich – ocenił analityk banku inwestycyjnego Piper Sandler, Paul Newsome.

Działania amerykańskich ubezpieczycieli wywierają presję na firmy działające w tej branży na całym świecie. Chodzi zwłaszcza o refundacje dla klientów, którzy z powodu epidemii zaniechali codziennego dojeżdżania do pracy, ponieważ działają w trybie home office. Policyjne statystyki potwierdzają, że zmniejszyła się liczba wypadków drogowych.

Na razie żadna z polskich firm nie zapowiedziała jednak pójścia w ślady amerykańskich kolegów z branży.

Źródło: BBC

3 KOMENTARZE

  1. w Polsce spróbuj spóźnić się trochę z polisą to puszczą cię w skarpetkach hieny z ubezpieczalni co to kiedyś u Jaskierni kupili sobie przywileje jakich nikt na świecie nie ma

    • Nie wiem u kogo się ubezpieczasz, ale mam inne doświadczenia. 2-3 razy spóźniłem się 1-2 tyg. i nic nie było. A nawet gdybym miał wypadek to działałoby, bo umowa zawarta. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli źle mówię.

Comments are closed.