Mandaty nielegalne? Rzecznik Praw Obywatelskich: Zakaz wstępu do lasu nie ma podstaw prawnych

lasy/Sadzenie lasów nie jest takie dobre dla klimatu. Ekologiści muszą zmienić strategię. Foto: Pixabay
Las/obrazek ilustracyjny/ Foto: Pixabay

Zarówno sam zakaz wstępu do lasu, jak i sposób jego wydania nie ma podstaw prawnych; żadna ustawa nie zakazuje wstępu do lasów z powodu chorób ludzkich – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, podkreślając, że zakaz ten jest „zbyt daleko idący i zbędny”.

W sprawie zakazu wstępu do lasów do ministra środowiska Michała Wosia pismo skierował jeden z zastępców Bodnara Maciej Taborowski.

W opublikowanej we wtorek na stronie internetowej RPO informacji podkreślono, iż Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega, że „wielu obywateli nie przestrzega podstawowych zasad ostrożności i mimo apeli władz, a nawet zakazów prawnych, spotyka się w grupach na świeżym powietrzu w celach towarzyskich”.

Mimo tego zdaniem RPO „niesubordynacja części społeczeństwa nie może wpływać na zakazy dla osób przestrzegających prawa”.

„Nierozsądne zachowania niektórych osób nie mogą jednak ograniczać wszystkich, tym bardziej gdy chodzi o korzystanie z podstawowych praw i wolności, takich jak wolność poruszania się, prawo do korzystania ze środowiska, jak i dbałości o własne zdrowie – także psychiczne” – czytamy. Jak podkreślono, dla przeważającej części społeczeństwa możliwość ruchu poza domem, w kontakcie z naturą, jest niezbędna dla zachowania dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego.

Jak czytamy, „poważne zaniepokojenie” RPO budzi brak podstawy prawnej zakazu wstępu do lasów i parków narodowych. Zdaniem Bodnara „należy postawić pytanie, czy na pewno Generalny Dyrektor Lasów Państwowych oraz dyrektorzy parków narodowych mogą wprowadzać takie obostrzenia”.

RPO zauważył, że zgodnie z prawem jedyną podstawą wprowadzenia okresowego zakazu wstępu do lasu mogą być przypadki wymienione w ustawie o lasach. Chodzi o wystąpienia zniszczenia albo znacznego uszkodzenia drzewostanów lub degradacja runa leśnego, wystąpienie dużego zagrożenia pożarowego oraz wykonywanie zabiegów gospodarczych związanych z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.

„Ani przepisy ustawy o lasach, ani przepisy ustawy o ochronie przyrody nie przewidują możliwości zakazania wstępu do lasu i parku narodowego z powodu epidemii choroby ludzkiej” – podkreślił.

Zdaniem RPO decyzja o zakazie wstępu do lasów i zamknięciu parków narodowych nie została podjęta w formie i sposobie zgodnym z obowiązującym porządkiem prawnym. „Konstytucja pozwala na ograniczanie wolności obywatelskich tylko i wyłącznie na mocy ustawy. Decyzje o zakazie wstępu do lasów nie wynikają zaś z żadnej ustawy, a przewidują drastyczniejsze ograniczenie wolności poruszania niż rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów o Covid-19” – czytamy.

Jednocześnie – w świetle innych przyjętych rozwiązań w związku z zapobieganiem i zwalczaniem epidemii – zakaz wstępu do lasu jest dla RPO „zbędny i zbyt daleko idący”.

W piątek resort środowiska poinformował, że w związku ze stanem epidemii od 3 do 11 kwietnia br. Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasów, a Parki Narodowe zostają zamknięte.

Ministerstwo tłumaczy, że decyzja wynika z faktu, że wiele osób, mimo zagrożenia epidemią, gromadziło się na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe.(PAP)

5 KOMENTARZE

  1. Coś z tym RPO jest nie tak; wstęp do lasu był już niejednokrotnie zakazywany na określonym obszarze albo w całym kraju – z innych przyczyn aniżeli koronawirus- pan RPO wtedy jakoś nic nie gęgał.

    • Najpierw czytaj, później pisz. „RPO zauważył, że zgodnie z prawem jedyną podstawą wprowadzenia okresowego zakazu wstępu do lasu mogą być przypadki wymienione w ustawie o lasach. Chodzi o wystąpienia zniszczenia albo znacznego uszkodzenia drzewostanów lub degradacja runa leśnego, wystąpienie dużego zagrożenia pożarowego oraz wykonywanie zabiegów gospodarczych związanych z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.”

  2. minister sie nie zna, chyba, ze zamiast plesc androny po prostu coś zrobi.
    może przecież ogłosić, że zajmie się pomoca prawna i bierze na siebie proces sadowy.
    Wtedy to ma sens, a tak to szuka naiwnych, którzy beda sie sądzić bo on tak powiedział.

  3. Coś w tym (jednak) musi być. Guru teorii spiskowych (Michalkiewicz) twierdzi, że już dawno temu, nasza wadza – obiecała beneficjentom „mienia bezspadkowego” – Polskie Lasy, jako rekompensatę za stracone dobra. Może oni nie chcą – aby Goje szwendały im się po posesji?

  4. Zakazy muszą być, jeśli poważnie traktować istniejące zagrożenie. Bardzo ważne jest aby określone zakazy czy nakazy były zgodne z prawem. Jeśli tak nie jest, to to jest prawdziwa choroba!

Comments are closed.