
Organizacje ekofaszystów nie chcą dopuścić do stworzenia szczepionki na koronawirusa. Fanatycy grożą liniom lotniczym, które miałyby transportować zwierzęta do testów.
Organizacje ekofanatyków takie jak PETA grożą liniom lotniczym. Chodzi o to, by nie transportowały one zwierząt, na których miałyby być testowane szczepionki na koronawirusa.
PETA już chwali się, że udało jej się zastraszyć kilka linii lotniczych tym amerykańską United Airlines i te już odmawiają przewożenia zwierząt. Obawiają się, że później ekoterroryści, tak jak to mają w zwyczaju, rozpoczęliby kampanię szczucia na linie i sabotowania atakując ich strony internetowe, czy biura.
Oczywiście testy na zwierzętach są niezbędne, by dało się określić jakikolwiek poziom bezpieczeństwa w stosowaniu szczepionek. Są też konieczne do ostatecznego dopuszczenia ich do użycia.
Kathy Guillermo, wiceprezes PETA twierdzi, że małpy są nieprzydatne do testów, bo „95% nowych leków, które są bezpieczne i skuteczne dla zwierząt, nie sprawdza się po zastosowaniu ich przez ludzi.” Według niej takie zwierzęta stanowią też zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Rządy mają jednak dość skuteczne narzędzia nacisku. W Stanach Zjednoczonych linie lotnicze mają otrzymać 30 miliardów pomocy finansowej. Trudno sobie wyobrazić, by wobec tego odmówiły pomocy w zwalczaniu pandemii.